Dishonored 2 - recenzja bez spoilerów
#1
Pierwsza pełna recenzja po pierwszym skończonym let's playu Smile Zapraszam do obejrzenia. Konstruktywne uwagi mile widziane!



--
:: Oficjalny Partner FDEV - zapraszam na Twitch (KLIK) po partnerskie skórki! 

:: Tapetki z Elite i nie tylko (KLIK). 

Odpowiedz
#2
Konstruktywnie - słabe, 2/10 Biggrin

A serio - nadużywasz "naprawdę" co zauważyłem, więc mogę stwierdzić, że mi to przeszkadza i mam wrażenie, że cała recenzja mogłaby być koło 5-6 minut krótsza bez straty dla zawartości Smile
"Każda frakcja ma takiego Fenyla, na jakiego zasłużyła" - CMDR Goliat
Odpowiedz
#3
(19.09.2018, 11:52 UTC)Fenyl de Lechia napisał(a): Konstruktywnie - słabe, 2/10 Biggrin

A serio - nadużywasz "naprawdę" co zauważyłem, więc mogę stwierdzić, że mi to przeszkadza i mam wrażenie, że cała recenzja mogłaby być koło 5-6 minut krótsza bez straty dla zawartości Smile

Naprawdę? 

Biggrin
--
:: Oficjalny Partner FDEV - zapraszam na Twitch (KLIK) po partnerskie skórki! 

:: Tapetki z Elite i nie tylko (KLIK). 

Odpowiedz
#4
Oj tam oj tam toć to ledwo 29 naprawdę na 17 min gadania nie tak źle Wink
Hetmanie pora zmienić osobę która pisze Ci skrypty XD
Ogólnie to recenzje oceniam na 8/10 i sam na bank zagram w ta grę.
W teorii teoria i praktyka to to samo. W praktyce tak nie jest.
[Obrazek: 46vvVvg.png]
Odpowiedz
#5
Obejrzałem sobie i faktycznie co chwilę "naprawdę". Dzięki, Fenyl, postaram się unikać tego typu powtórzeń w przyszłości.

Naprawdę.
--
:: Oficjalny Partner FDEV - zapraszam na Twitch (KLIK) po partnerskie skórki! 

:: Tapetki z Elite i nie tylko (KLIK). 

Odpowiedz
#6
Fajnie że zrobiłeś reckę i popularyzujesz Dishonored 2, bo sam uwielbiam tę grę Smile Przeszedłem już cztery razy, także też coś mogę o niej powiedzieć.

Generalnie zgadzam się z twoimi wnioskami, choć mam swoje przemyślenia. Jako fanatyk i fanboy Thiefa 1 i 2 (do tej pory gram regularnie naprzemian), byłem nieźle na D2 napalony, zwłaszcza że głos pod Corvo podkłada legendarny Stephen Russell! Nie zawiodłem się na tym tytule, daję mocne 8/10, ale mój główny zarzut stanowi poziom trudności - jest zdecydowanie za łatwo. I nie chodzi tylko o walkę, która jest oczywiście banalna, ale o eksplorację. Do dyspozycji dostajemy tyle różnych mocy, że nie trzeba w ogóle główkować, jak się w jakieś miejsce dostać - a to walisz teleport, a to zamieniasz się w szczura, a to stajesz się niewidzialny itd. Dlatego jedynym słusznym sposobem przejścia jest wyłączenie mocy na początku, wtedy gra rzeczywiście zbliża się do swoich pierwowzorów (bo nie ma co ukrywać, że Dishonored bardzo mocno inspiruje się pierwszymi Thiefami).

I nie zgodzę się, że poziomy są duże - jak dla mnie są zbyt małe, ponadto jak wspomniałem zbyt łatwo pokonuje się trudne odcinki, przez co gra jest też trochę za krótka (o ile pamiętam tylko 8 poziomów, w tym pierwszy bardzo krótki).

Ale ogólnie polecam, ja bawiłem się świetnie. Zostały mi dwa achivementy do zdobycia (wysłuchanie wszystkich piosenek - raz miałem buga i kapela się nie pojawiła, w pozostałych przejściach rabowałem sklepy; oraz wykonanie ciągu przełączania się pomiędzy istotami), dlatego na pewno jeszcze raz zagram.

PS. Ja błędu z dialogami nie doświadczyłem, pewnie to przez to, że grałeś po polsku Tongue
Odpowiedz
#7
Przyznaję bez bicia, że Thief nigdy nie pyknął u mnie, ale to może dlatego, że grałem w niego już mocno po czasie i jakoś wydał mi się "za stary". Z tymi mocami to fakt - wyobrażam sobie, jak trudne musi być przejście tej gry bez mocy (na pewno spróbuję!).
--
:: Oficjalny Partner FDEV - zapraszam na Twitch (KLIK) po partnerskie skórki! 

:: Tapetki z Elite i nie tylko (KLIK). 

Odpowiedz
#8
Ja również szanuję serię "Dishonored". Przeszedłem już kilka razy, na różnych poziomach trudności. Zawsze w tego typu grach stawiam sobie za cel nikogo nie zabijać i w ten też sposób ukończyłem obie odsłony tej zacnej serii. Podobnie było z Deus Exami i Hitmanem, w którym z oczywistych celów zabijać trzeba było. Zawsze jednak pilnowałem by żaden postronny nie ucierpiał i by nie zginął nikt poza celem. Od serii Thief, podobnie jak Mathias, odbiłem się. Zniechęciły mnie absurdy typu: Nieświadomy niczego strażnik padał od pojedynczej strzały lub ciosu pałką, świadomy niebezpieczeństwa zmieniał się w półboga, zdolnego bez specjalnego uszczerbku na zdrowiu i kondycji przyjąć kilkanaście strzał w oko.  :Smile Mimo iż gry te cieszą się sporym uznaniem, jakoś nie mogę pozbyć się negatywnego pierwszego wrażenia i przemóc się by dać im szansę ponownie.
Fortuna toczy się kołem. Pod kołem to pojąłem.
A kiedy strzyżesz owieczki, opowiadaj im bajeczki.
[Obrazek: 34417.png]
Odpowiedz
#9
Mathias, używasz skryptu? Mam wrażenie jakbyś po prostu mówił bez większego planu dlatego naprawdę tyle "naprawdę" plus przerywniki w stylu yyy aaa itp. Poza tym jest dobrze. Co nastepne w planach?
Odpowiedz
#10
(19.09.2018, 18:56 UTC)Pienias napisał(a): Mathias, używasz skryptu? Mam wrażenie jakbyś po prostu mówił bez większego planu dlatego naprawdę tyle "naprawdę" plus przerywniki w stylu yyy aaa itp. Poza tym jest dobrze. Co nastepne w planach?

Używam skryptu, ale często podczas gadania coś jeszcze przychodzi mi na myśl i jest improwizacja Smile

To słychać, wiem.
--
:: Oficjalny Partner FDEV - zapraszam na Twitch (KLIK) po partnerskie skórki! 

:: Tapetki z Elite i nie tylko (KLIK). 

Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Vampyr - pierwsze wrażenia, mini-recenzja Mathias Shallowgrave 7 9,238 14.08.2018, 07:47 UTC
Ostatni post: Mathias Shallowgrave



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości