Vampyr - pierwsze wrażenia, mini-recenzja
#1
Popełniłem pierwszą w życiu video-recenzję... a raczej mini-recenzję, pierwsze wrażenia z gry Smile



Odpowiedz
#2
Kiedyś musi być ten pierwszy raz
Odpowiedz
#3
Ja ukończyłem już Vampyra. Sama fabuła naprawdę mi się podobała i uważam, że była całkiem zręcznie poprowadzona, ale poziom trudności często wyciskał z moich ust głośne słowa powszechnie uważane za wulgarne. Przy jednym z  bossów tak się zirytowałem, że wiązanką zawstydziłbym niejednego masztalerza i niejednego szewca. Nie wiem, czy to moja nieudolność, czy rzeczywiście jest tak ciężko, ale chwilami miałem ochotę rzucić czymś w monitor. Wprawdzie twórcy uprzedzali, że podążając ścieżką idealisty znacznie utrudnimy sobie rozgrywkę, lecz moim zdaniem miejscami było spore przegięcie. Osobiście wolałbym móc wybrać między interaktywną opowieścią, a ekwilibrystycznym wyzwaniem dla dłoni i palców.

Fortuna toczy się kołem. Pod kołem to pojąłem.
A kiedy strzyżesz owieczki, opowiadaj im bajeczki.
[Obrazek: 34417.png]
Odpowiedz
#4
(13.08.2018, 00:15 UTC)SEBA312 napisał(a): Ja ukończyłem już Vampyra. Sama fabuła naprawdę mi się podobała i uważam, że była całkiem zręcznie poprowadzona, ale poziom trudności często wyciskał z moich ust głośne słowa powszechnie uważane za wulgarne. Przy jednym z  bossów tak się zirytowałem, że wiązanką zawstydziłbym niejednego masztalerza i niejednego szewca. Nie wiem, czy to moja nieudolność, czy rzeczywiście jest tak ciężko, ale chwilami miałem ochotę rzucić czymś w monitor. Wprawdzie twórcy uprzedzali, że podążając ścieżką idealisty znacznie utrudnimy sobie rozgrywkę, lecz moim zdaniem miejscami było spore przegięcie. Osobiście wolałbym móc wybrać między interaktywną opowieścią, a ekwilibrystycznym wyzwaniem dla dłoni i palców.

Z tego co wiem, to zaczynamy na najwyższym poziomie trudności i z każdą śmiercią zmniejsza się on nieco, tak że im więcej razy zginąłeś, tym łatwiej powinno być (teoretycznie). Devsi planują też wypuścić update, który doda dokładnie takie 2 tryby gry, o jakich mówisz - lajtowy dla tych, którzy chcą skupić się na fabule i hard-code dla masochistów Biggrin
Odpowiedz
#5
Fortuna toczy się kołem. Pod kołem to pojąłem.
A kiedy strzyżesz owieczki, opowiadaj im bajeczki.
[Obrazek: 34417.png]
Odpowiedz
#6
Hahaha, fakt Biggrin
Odpowiedz
#7
IMO recenzja dobra z pewnymi uwagami:
- szybko przeskakujesz do kolejnych rzeczy, praktycznie mówisz bez przerwy, aż kusi, by pokazać kiepski voice acting aktorów, dać jakąś pauzę;
- o niektórych rzeczach mówisz trochę za bardzo technicznie - drzewko rozwoju postaci itp, nie mówisz, czy to Ci się podoba, crafting... czy masz do tego stosunek obojętny, ogólnie o swoich odczuciach mówisz dość skromnie - coś nie jest złe, to oznacza że dobre? średnie?
Niemniej, jak na pierwszą reckę jest dobrze, nawet bardzo dobrze Biggrin A ja dalej będę oglądał Vampyra jak się pojawi Biggrin
[Obrazek: 70464.png]
Odpowiedz
#8
(13.08.2018, 23:26 UTC)ryczypior napisał(a): IMO recenzja dobra z pewnymi uwagami:
- szybko przeskakujesz do kolejnych rzeczy, praktycznie mówisz bez przerwy, aż kusi, by pokazać kiepski voice acting aktorów, dać jakąś pauzę;
- o niektórych rzeczach mówisz trochę za bardzo technicznie - drzewko rozwoju postaci itp, nie mówisz, czy to Ci się podoba, crafting... czy masz do tego stosunek obojętny, ogólnie o swoich odczuciach mówisz dość skromnie - coś nie jest złe, to oznacza że dobre? średnie?
Niemniej, jak na pierwszą reckę jest dobrze, nawet bardzo dobrze Biggrin A ja dalej będę oglądał Vampyra jak się pojawi Biggrin

Dzięki za konstruktywne uwagi! Postaram się wykorzystać na przyszłość Smile Aczkolwiek kolejną recenzję (Dishonored 2) mam już nagraną, tak że błędy mogą się powtarzać Tongue
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości