Problem z rekrutacją
#1
Dzień dobry, 

Około dwa tygodnie temu wysłałem formularz rekrutacyjny do Husarii i chciałem się upewnić, czy moja aplikacja dotarła oraz czy są już jakieś decyzje w tej sprawie. Rozumiem, że możecie być zajęci, ale byłbym wdzięczny za krótką informację o statusie mojej kandydatury.

Pozdrawiam.
CMDR J.V. Orion
Odpowiedz
#2
Witam. Podłączę się do zapytania kolegi, czy są jakieś kłopoty w tej materii? MOże ktoś by nam odpowiedział ? osobiście też wysłałem Wam wniosek z tego portalu jak również zgłosiłem akceptację w samej grze jednak też nie mam z tej strony żadnej odpowiedzi. Tylko jeden gracz Rootsrat oznajmił mi, żeby czekać bo on sam się nie zajmuje rekrutacją.
Odpowiedz
#3
Oficer odpowiedzialny za rekrutację rozpatrza wnioski w wolnym czasie, stąd trzeba cierpliwie czekać. Gdyby coś było nie tak to była informacja na pv na forum.
[Obrazek: UQdk7V6.jpeg]
Odpowiedz
#4
Heyka. Właśnie miałem pisać wniosek o rekrutację a tutaj info że zamknięta. To jakieś chwilowa przerwa czy całkiem sie zamykacie ?
Odpowiedz
#5
@michal.pilat@gmail.com

Jakie całkiem Biggrin Husaria była, jest i będzie!

Chwilowo zamknięte ze względów administracyjno-organizacyjnych, prawdopodobnie wrócimy z rekrutacją od września
[Obrazek: 84385.jpg?1742401934]
Odpowiedz
#6
To ja i tak wyślę co przygotowalem bo mi to fabularnie sie wkleja. A wy z tym zrobcie co uważacieSmile.

Droga do Husarii

Zaczęło się od samotności.

Wyruszyłem z Bańki z prostym planem — zobaczyć to, czego jeszcze nie zobaczył żaden człowiek. Nieznane systemy, obce światy, planety, na których przede mną nie postawił stopy żaden Commander. Oczywiście była też druga strona tej wyprawy — obietnica ogromnych pieniędzy. Egzobiologia, odkrycia, dane kartograficzne. Im dalej od Bańki, tym większa była pokusa, żeby lecieć jeszcze dalej.

Przez długi czas samotność mi nie przeszkadzała.

Wręcz przeciwnie.

Z czasem jednak zaczęła robić swoje.

Godziny spędzone w kokpicie, kolejne systemy, kolejne skany i kolejne światy, na których nie było nikogo poza mną. Człowiek zaczyna wtedy rozmawiać z komputerem pokładowym częściej, niż powinien.

W końcu problemy techniczne zmusiły mnie do przerwania wyprawy i powrotu w stronę zamieszkanej przestrzeni. Potrzebowałem części, inżynierów i przede wszystkim rozwiązania kilku problemów, których nie dało się naprawić samą determinacją.

W poszukiwaniu technologii i inżynierów, którzy mogli doprowadzić mój statek do porządku, dotarłem aż do Colonii.

I właśnie tam wydarzyło się coś, czego zupełnie się nie spodziewałem.

Przypadkiem trafiłem do Kolonii Sobieski.

Okazało się, że w Colonii trwały właśnie obchody dziesięciolecia jej istnienia, a społeczność świętowała otwarcie nowego Megamarketu w Jaques Station. Po miesiącach samotnego przemierzania pustki nagle znalazłem się w miejscu pełnym ludzi, rozmów, statków i przede wszystkim życia.

I zobaczyłem Husarię.

Nie chodziło nawet o same statki czy mundury. Chodziło o ludzi.

Wspólne latanie, żarty, świętowanie i zwykłą radość z tego, że po drugiej stronie komunikatora jest ktoś jeszcze. Patrzyłem na to z boku i pierwszy raz od bardzo dawna pomyślałem, że może jednak nie chcę spędzić reszty swojej kariery samotnie.

Moja podróż przez Colonię dobiegła końca. Interesy zostały załatwione, statek przygotowany do dalszego lotu, a kurs ponownie ustawiony na Bańkę.

Tym razem jednak wracałem z innym nastawieniem.

Przez długi czas uważałem, że najlepsze, co może spotkać Commandera, to być pierwszym człowiekiem, który zobaczy nieznany świat.

Po tym, co zobaczyłem w Colonii, zacząłem uważać, że równie ważne jest to, z kim można później o tym świecie opowiedzieć.

Samotna eksploracja dała mi doświadczenie, odkrycia i kilka milionów kredytów.

Husaria pokazała mi coś, czego nie da się kupić za żadne kredyty — ludzi, z którymi można dzielić kolejne wyprawy, walki, sukcesy i porażki.

Dlatego wracam do Bańki.

Nie po to, żeby znowu zamknąć się w kokpicie.

Wracam, żeby dołączyć do Husarii.


Tę wiadomość wysyłam jako moją aplikację rekrutacyjną z nadzieją na jej pozytywne rozpatrzenie. Być może sama myśl o tym, że po drugiej stronie czeka na mnie Husaria, wystarczy, żeby umilić mi długą podróż z Colonii do Bańki.

Jeśli aplikacja miala by zostać odrzucona to proszę poczekajcie z informacją zanim dolecę do banki aby nie odbierać mi radosnej nadziei i nowego celu.

Pozdrawiam cmd JING YANG.
Bez odbioru.
Odpowiedz
#7
(22.08.2026, 12:38 UTC)michal.pilat@gmail.com napisał(a): To ja i tak wyślę co przygotowalem bo mi to fabularnie sie wkleja. A wy z tym zrobcie co uważacieSmile.

Droga do Husarii

Zaczęło się od samotności.

Wyruszyłem z Bańki z prostym planem — zobaczyć to, czego jeszcze nie zobaczył żaden człowiek. Nieznane systemy, obce światy, planety, na których przede mną nie postawił stopy żaden Commander. Oczywiście była też druga strona tej wyprawy — obietnica ogromnych pieniędzy. Egzobiologia, odkrycia, dane kartograficzne. Im dalej od Bańki, tym większa była pokusa, żeby lecieć jeszcze dalej.

Przez długi czas samotność mi nie przeszkadzała.

Wręcz przeciwnie.

Z czasem jednak zaczęła robić swoje.

Godziny spędzone w kokpicie, kolejne systemy, kolejne skany i kolejne światy, na których nie było nikogo poza mną. Człowiek zaczyna wtedy rozmawiać z komputerem pokładowym częściej, niż powinien.

W końcu problemy techniczne zmusiły mnie do przerwania wyprawy i powrotu w stronę zamieszkanej przestrzeni. Potrzebowałem części, inżynierów i przede wszystkim rozwiązania kilku problemów, których nie dało się naprawić samą determinacją.

W poszukiwaniu technologii i inżynierów, którzy mogli doprowadzić mój statek do porządku, dotarłem aż do Colonii.

I właśnie tam wydarzyło się coś, czego zupełnie się nie spodziewałem.

Przypadkiem trafiłem do Kolonii Sobieski.

Okazało się, że w Colonii trwały właśnie obchody dziesięciolecia jej istnienia, a społeczność świętowała otwarcie nowego Megamarketu w Jaques Station. Po miesiącach samotnego przemierzania pustki nagle znalazłem się w miejscu pełnym ludzi, rozmów, statków i przede wszystkim życia.

I zobaczyłem Husarię.

Nie chodziło nawet o same statki czy mundury. Chodziło o ludzi.

Wspólne latanie, żarty, świętowanie i zwykłą radość z tego, że po drugiej stronie komunikatora jest ktoś jeszcze. Patrzyłem na to z boku i pierwszy raz od bardzo dawna pomyślałem, że może jednak nie chcę spędzić reszty swojej kariery samotnie.

Moja podróż przez Colonię dobiegła końca. Interesy zostały załatwione, statek przygotowany do dalszego lotu, a kurs ponownie ustawiony na Bańkę.

Tym razem jednak wracałem z innym nastawieniem.

Przez długi czas uważałem, że najlepsze, co może spotkać Commandera, to być pierwszym człowiekiem, który zobaczy nieznany świat.

Po tym, co zobaczyłem w Colonii, zacząłem uważać, że równie ważne jest to, z kim można później o tym świecie opowiedzieć.

Samotna eksploracja dała mi doświadczenie, odkrycia i kilka milionów kredytów.

Husaria pokazała mi coś, czego nie da się kupić za żadne kredyty — ludzi, z którymi można dzielić kolejne wyprawy, walki, sukcesy i porażki.

Dlatego wracam do Bańki.

Nie po to, żeby znowu zamknąć się w kokpicie.

Wracam, żeby dołączyć do Husarii.


Tę wiadomość wysyłam jako moją aplikację rekrutacyjną z nadzieją na jej pozytywne rozpatrzenie. Być może sama myśl o tym, że po drugiej stronie czeka na mnie Husaria, wystarczy, żeby umilić mi długą podróż z Colonii do Bańki.

Jeśli aplikacja miala by zostać odrzucona to proszę poczekajcie z informacją zanim dolecę do banki aby nie odbierać mi radosnej nadziei i nowego celu.

Pozdrawiam cmd JING YANG.
Bez odbioru.

Świetny tekst, dzięki za podzielenie się. Wnoszę, że odwiedziłeś nasz system Kopernik i bazę planetarną Kolonia Sobieski? Smile


Prosimy o chwilę cierpliwości, za jakiś czas otworzymy rekrutację, a na razie zapraszamy na Discorda!
--
:: Oficjalny Partner FDEV - zapraszam na Twitch (KLIK) po partnerskie skórki! 

:: Tapetki z Elite i nie tylko (KLIK). 

Odpowiedz
#8
Dokładnie tak. I to zupełnie przypadkiem.
Szukałem najblizszej stacji z Outfitingiem i akurat wyszukało mi SobieskiegoSmile. I tak los skrzyżował nasze losy Biggrin
Odpowiedz
#9
(22.08.2026, 12:06 UTC)Scarlet Yuri napisał(a): @michal.pilat@gmail.com

Jakie całkiem Biggrin Husaria była, jest i będzie!

Chwilowo zamknięte ze względów administracyjno-organizacyjnych, prawdopodobnie wrócimy z rekrutacją od września

Dzień dobry Smile

Ja z synem początkujący.... szykujemy się do pomocy TWHE :Smile pełni ambicji i czasu na eksploracje.  Kiedy możemy liczyć na akceptacje ? Smile

Pzdr
Odpowiedz
#10
Formularz wysłany. Nie mam jednak potwierdzenia ze dotarł wiec pisze tutaj Smile.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Problem z sygnaturą ALKAZZATOR 4 2,265 19.03.2025, 16:11 UTC
Ostatni post: ALKAZZATOR
  Problem z odnalezieniem bazy na planecie Daxinus 8 3,924 06.06.2021, 19:40 UTC
Ostatni post: Songster
  "follow my wake and we can talk" Problem Kevin Czaski 3 1,646 15.04.2020, 21:05 UTC
Ostatni post: Kevin Czaski
  Problem z rekrutacją Merysh 4 3,029 26.12.2018, 09:14 UTC
Ostatni post: USSER-PL
  Czy edshipyard.com ma jakiś problem? Conrdd 1 1,072 30.07.2018, 20:38 UTC
Ostatni post: Kuba Wolf



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości