Kosmiczne jaja, czyli dziennik pokładowy z wyprawy - Muzzyx
#1
Można komentować, zachęcam Smile

Z uwagi na charakter ekspedycyjny zapisy dziennika będą się pojawiać z czasowym opóźnieniem.
[Obrazek: No_Network_an-512.png]


09-01-3305

[MU-TWH] Uroboros przygotowany do wylotu w pierwszy lot ekspedycyjny. Plan trasy gotowy.


Zdjęcie

Start HR8444 Maskelyne Vision
Przystanek w Colonii 21 880,12 ly
Sagittarius A* 11 367,20 ly
Barnard’s Loop 27 340,22 ly
Koniec HR8444 Maskelyne Vision 1 751,78 ly

Łączny dystans: 62 339,32 ly


Pierwszy cel: Zbliżyć się na odległość 20.000ly do Colonii żeby “kochana” Celeste wytyczyła mi trasę - wspaniałe te nasze komputery pokładowe, nie ma co. Producenci chyba celowo odchudzają statek zmniejszając inteligencję COVASom. Pre-flight checklist w porządku. Wszystkie moduły sprawne.

Ahoj przygodo! Ekscytacja towarzysząca pierwszej eksploracji to coś bardzo wyjątkowego, wylatując czuję, że drugi raz nie będzie tego samego uczuoooCHOLERA! Prawie wpadłem na innego pilota, który właśnie dokował. NIE ZAPISUJ TEGO! Ech.

Uczucia. Tak. Nieważne, ciemne aviatory są (proszę się nie śmiać, zdaję sobie sprawę z tego, że w kosmosie bywa ciemno), kurteczka wyprana wyruszamy dana dana!
Hmmm… Hehe zapomniałem w sumie przez ten czas kiedy miałem wolne i nie latałem wprowadzono nowe narzędzia i nigdy ich nie użyłem. Wszystkim powiedziałem, że już jestem w drodze. Dobra nic się nie stanie, przecież to nie tak, że mój dziennik będzie udostępniony HEHEHEHEtmanowi, czy komukolwiek z federacji pilotów.
W sumie nie doleciałem jakoś bardzo daleko, tylko 2 systemy. 

Łapię już to całe skanowanie i probowanie, mapowanie takie zadanie... planet. Dobrze, że nie musiałem wyrabiać na to licencji. Wracam do domku. Szczęście w nieszczęściu, większość Husarii teraz jest zajęta kopaniem (k)opali. Skoro o tym mowa, czemu ja zawsze muszę się przygotować i nakręcić na jakąś słabo płatną głupotę, podczas gdy mógłbym zarobić 10x tyle w dużo krótszym czasie i sobie kupić za to 3 Anacondy. Dobra, dokujemy. Nikogo w polu widzenia, napycham paliwa i wyruszam ponownie.


Czy jak górnikom się teraz kończy paliwo, to lecą na… OPALACH?
Hahaha! To dobre, muszę to zapisać.


10-01-3305

Drugi dzień eksploracji. Sława i chwała temu, kto umożliwił mi oglądanie filmów w trakcie pracy jako eksplorator. Tak, wiem Celeste, że sam sobie to umożliwiłem. Nikt Cię o zdanie nie pytał, lepiej się zajmij ponownym wytyczeniem trasy. Taki z Ciebie mądry COVAS a nie potrafisz zapamiętać prostych danych, bo o rety kapitan wyłączył systemy. Proszę Cię...

Co to ja... A tak. Selest weź no obniż temperaturę w lodówce, suszy. Nogi wywalone na pulpit, wafelki i piwo jest - tak, popijam w trakcie roboty i co mi zrobisz? Najbliższa policja jest jakieś 200ly od mojej aktualnej pozycji. Nic mi nie zrobisz. Zakasam rękawy i biorę się do roboty z pełną werwą! Patrząc jednym okiem w skaner, drugim w monitor.

Update: To jednak nie był dobry pomysł. Napchałem się cukrem i w połączeniu z piwkiem mam zjazd energetyczny, albo jeże mi przegryzły kable od life supportu. Chyba czas się gdzieś zatrzymać na postój. 3 skoki na dzień to dobry wynik, prawda? Widzę gorące źródła na planecie. Tu się zatrzymam. Szybę se umyję przy okazji, bo kiepsko tak na brudnego lecieć. Wyłącz zapis. Nie, nie notuj tego. Wyłącz! A wszystko jedno.

Zdjęcie 2

ZzZZzzz…<ucięto resztę wiadomości>


11-01-3305

Ta woda z gejzerów to na kaca lepsza, niż ciężka praca. Nie miałem zbytnio kanistra żeby napełnić, więc wylałem paliwo z SRV#1.

Zdjęcie 3

Pozostało circa 320 skoków do Colonii, papa gejzery!
O jak pięknie, pierwszy skok i mamy system o szacowanej wartości: 82 422 cr
Lokalizacja: COL 359 SECTOR UC-A B15-3


A to jeszcze się cofnę do Col 285 Sector LP-D b26-1 bo też wart blisko 100k, a przegapiłem i to dość niedaleko HR8444. Hmm...


Tak, znowu jestem na Maskelyne. 800k oddane, wracam na szlak bo mnie szlag <hehe> trafi i nigdy nie dolecę do Colonii. Już zero wracania od tej pory, choćby nie wiem co!



12-01-3305

Jezu jak rano, jeszcze się filtr zepsuł w maszynie do kawy. Wiedziałem, że to całe odchudzanie statku prędzej czy później da mi w kość.


No nic, włączam galaktyczne wiadomości, ustawiam radio, wszystkie systemy (poza maszyną do kawy) sprawne. Ruszam dalej.


320 skoków, czyli wróciliśmy do punktu wyjścia.


Sidenote do wczoraj: zapamiętać, by przed wysłaniem wymazać z logów uderzenie w słabo oświetloną planetę spowodowane zmęczeniem. Poszły tarcze i 20% hulla. Dobrze, że wziąłem ze sobą limpety, ale na generator tarcz trzeba później zerknąć. Może jakaś baza się znajdzie niedaleko.


Plusem jest to, że nauczyłem się polegania bardziej na komputerze pokładowym, aniżeli wzroku i trybie noktowizyjnym.

(...)

Nuda, nuda, nuda. Im dalej jestem, tym bardziej rozglądam się za jakąś bazą. Niestety, cywilizacja jest daleko z tyłu. Muszę poszperać później w bazach danych...

(...)

O proszę, cały system dla mnie <zaciera ręce> i to tzw “zielony system”. Planety marne, ale po raz kolejny wyryję swoje imię w galaktyce, dołącza jako 11 do kolekcji.
https://www.edsm.net/en/system/id/319684...UJ-I+d9-64


Niby strata czasu, ale sobie go też zmapuję, a co. Będzie moje i żaden somsiad mi tu nie wejdzie. A i wypłatą nie pogardzę. Gorzej będzie jak się rozbiję.

(1h później)
Kurde już mi skoczyło do 17 odkrytych, co to nikt tędy nie lata? Miałem nadzieję na trochę luźniejszy dzień i nadrobienie skokami, a tu praca praca praca...

Z ciekawszych informacji, lądowałem sobie na lodowej planecie, bo dawno tego nie robiłem, ale była zima, więc było zimno także <hehe> nie zagrzałem tam miejsca.

Zdjęcie

Czas poszukać dogodnej planety by posadzić nań swoje zadziszcze na noc i odespać.
Akurat dobrze trafiłem planetę, bo znalazłem pole namiotowe, gdzie była dobra impreza grillowania, taka z ogniskami i kiełbaskami. Piwo też było. Zamiast odsypiać bawiłem się do rana!

Zdjęcie

Przynajmniej przed snem było co oglądać, złomiasty nadajnik wreszcie odebrał zapis wyścigu Death Race. Czy to nie podejrzane, że wygrał go organizator? Hmmm…


13.01.3305

Znowu wstaje nowy dzień. Przed odlotem “PODWĘDZIŁEM” <hehehe> co trzeba z ogniska i zanim się reszta tabunu obudziła:
Zdjęcie

"roses are red
exploring is below margin
the sky is black
frameshift drive charging"


A tak, dobre wieści. Znalazłem walający się w kajucie wymienny filtr do kawy, dzięki Muzzyxie z przeszłości, że się o mnie zatroszczyłeś. Kawka zalana, została 1 tona minus 1 duży kubek.


Ruszajmy zatem! Pozostało <soczyste przekleństwo> skoków.

(...)
<sarkazm> Wspaniale, pierwsza planeta dzisiaj pełna kosmicznych bąków. Taka anegdota <komputer nie zapisuj tego w logu>
Zdjęcie

Hetman z margrabią siedzą w biurze. Hetman czyta datapad, margrabia czeka, aż się hetman odezwie. W pewnym momencie margrabia nie wytrzymał napięcia i puścił bąka. Skonfundowany spojrzał na hetmana i prosi:
- Mathiasie, proszę niech to zostanie między nami.
Hetman spojrzawszy na niego znad okularów i machając przed nosem datapadem rzecze:
- Wolałbym, żeby się rozeszło...


Zbliżyłem się na tyle, że ten złomiasty złom wreszcie łaskawie przeliczył trasę do Colonii. 310 skoków pozostało, czyli jakieś 19 000ly. Ciekawe czy wziąłem salami, mam ochotę na salami z oliwkami.

A cywilizacji ani widu, ani słychu. Jak znam swoje szczęście (ponieważ tego nie sprawdziłem) to wyjdę z tej konserwy dopiero w Colonii.


14-01-3305



Przespałem cały dzień. Pustka kosmosu mnie przytłoczyła. Wreszcie udało mi się poprawnie wyszukać informacji, której potrzebowałem, a mianowicie gdzie znajdę bazy w deep space.
https://www.edsm.net/en/galactic-mapping...aceOutpost
Zdjęcie

Trzeba trochę nadłożyć drogi, najbliżej mam Hillary Depot i tam też wyruszam. 25 skoków to nie tak znowu dużo, ale potrzebuję zejść na chwilę z tej krypy. Nie zarobię nic tą drogą, ale co tam. <jeden skok dalej> O proszę. Water giant. O proszę Water World. Warto było!
Zdjęcie

Wyczuwam pewną zależność, zawsze postoje robię w pobliżu gejzerów. W tym wypadku była to planeta z 1G. Próba skanowania gejzera w tym przypadku sprawiła, że zacząłem się zastanawiać czy ja nie mam parkinsona. Nic dziwnego, że nie możemy jeszcze lądować naszymi statkami na planetach z atmosferą, te stabilizatory nie dały rady opanować mojego wielkiego węża. Może w tym roku producenci wreszcie pójdą po rozum do głowy i dostosują komponenty do naszych oczekiwań i potrzeb - tak wiem, marzenie ściętego canopy...
Zdjęcie


15-01-3305



Z potrzeby cywilizacyjnej ruszyłem czym prędzej do Hillary Depot. Udało mi się tam dotrzeć całkiem szybko, bez zbędnego skanowania, czy postojów.
Zdjęcie
Jak dobrze jest zadokować na chwilę. Wreszcie mogę kupić zapas papieru toaletowego, bo nie wziąłem na drogę. Teraz już z czystą dup… sercem mogę wracać na mój szlak, więc 25 skoków z powrotem, jak najdalej od szlaku Distant Worlds II, bo usłyszałem o atakach piratów  <ocenzurowano>.


16-01-3305

Moja chęć zarobków wygrała z potrzebą eksploracji, te kilka złóż opali które widziałem w oddali, sprawiły, że grunt mi się pali. Cały przebyty dystans 2 017,54 ly pokonałem w jeden wieczór, by powrócić do Maskelyne. Nie mogłem przeboleć i nie mogę przegapić tej gorączki złota na Void Opale.

Odkurzyłem swojego Pytona, szybko zamontowałem co trzeba - w hangarze wygrzebałem nawet stary moduł rafineryjny! Chciałem z tego miejsca serdecznie podziękować ekipie montażystów w Maskelyne. Przednia i szybka robota!

Zdjęcie

Z danych Husarii dostałem informację o niedalekim złożu Opali w Jarocinie. Muszę się wreszcie nauczyć tych okolicznych swojskich nazewnictw, bo oczywiście poleciałem nie tam, gdzie trzeba...

Zdjęcie

Chwilowo się wstrzymam z dziennika wyprawy, dopóki nie wrócę na szlak.


(...)


Ale się przyjemnie kopie, chociaż dopiero po drugiej asteroidzie się nauczyłem jak operować statkiem dla zmaksymalizowania urobku. Co najbardziej mnie zaskoczyło, to fakt, że po wejściu nowinek technologicznych nawet nie patrzyłem na holo ekran z filmami.

Chyba zostanę tu na dłużej, aż do wyczerpania złóż!

Zdjęcie
Zdjęcie
[Obrazek: 96326.png?1548872402][Obrazek: YyLyS84.png]
Odpowiedz
#2
Jak na ekspedycję to odległość nie jest za duża, chyba że to sam klimati Tongue Trzymam za Ciebie kciuki, sam miałem podobne problemy i teraz nie bardzo chcą mnie wypuścić z Maskelyne... ekhm... powodzenia pilocie!
[Obrazek: 70464.png]
Odpowiedz
#3
Chyba też zacznę takie robić. Bardzo fajne. o7
[Obrazek: OgkgpKE.png]
Odpowiedz
#4
To nie odległość się liczy, a przygoda! Tongue

Update 11,12-01-3305
[Obrazek: 96326.png?1548872402][Obrazek: YyLyS84.png]
Odpowiedz
#5
Aktualizacja 13-16.01
[Obrazek: 96326.png?1548872402][Obrazek: YyLyS84.png]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik pokładowy: Cmdr Mathias Shallowgrave Mathias Shallowgrave 41 6,220 20.01.2019, 03:14 UTC
Ostatni post: Mathias Shallowgrave
  Dziennik pokładowy komandora Morlokusa Morlokus 7 1,224 13.10.2017, 18:58 UTC
Ostatni post: Morlokus



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości