Ludzie na Galaktice musieli być zabezpieczeni przed możliwością zdalnego zhakowania, stąd powrót do analogowych systemów komunikacji i papierowych map.
Fortuna toczy się kołem. Pod kołem to pojąłem.
A kiedy strzyżesz owieczki, opowiadaj im bajeczki.
Liczba postów: 225
Liczba wątków: 2
Dołączył: Apr 2017
Reputacja:
39
Platforma:
CMDR: Galimathias
Cyloni mieli zdaje sie podzial na jednostki od myslenia i od zalatwiania sprawy. Te drugie podzielone byly na "Robocopy", czyli takie ichnie marines i jednostki od przestrzeni kosmicznej. I tu byly wlasnie te organiczne mysliwce, jak i ogromne statki bazy (takie odpowiedniki krazownikow Imperium). Te statki bazy byly sterowane nie klasycznie przez pulpit i szereg przyciskow, tylko przez jednego cylona, ktory byl zespolony ze statkiem. Przebywal w takiej wannie gdzie byl zanurzony w cieczy (motyw stary, troche jak z "raportu mniejszosci", tylko tam byly trzy babki w jednej duzej wannie) i podlaczony do calego statku calym soba, czyli tak jak by byl statkiem. W zasadzie to chyba do statku sie mowilo cos w stylu, ze dajemy w palnik i lecimy. Generalnie to siedzialy takie babki w wannach, zero miesni bo i od czego, i zero cy... no tego tam, ale za to znakomicie skoordynowane z calym gromnym statkiem, chyba do tego stopnia, ze odczuwaly ból jak cos sie dzialo z kadlubem. Na koncu kto inny jeszcze kieruje statkiem cylonow, ale nie ma co spojlerowac. Jesli ktos nie ogladal to polecam, bo to serial ktory kazdy fan SF powinien lyknac. Pierwszy sezon mial zdaje sie lichy budzet wiec i jakosc nie byla powalajaca ale pozniej juz bylo lepiej. Tak ze jak ktos nie to koniecznie.
Liczba postów: 32
Liczba wątków: 1
Dołączył: Jan 2018
Reputacja:
11
Platforma:
CMDR: Redire
1 sezon miał groszowy budżet ale i tak był najlepszy. Reszta już pod względem fabuły nieco kulała. Jeszcze pal licho wątek prezydencki czy religię, założenia były fajne ale koniec końców... No ostatni sezon, cieszyłem się że się już skończył.
Faktycznie nie pomyślałem że w bsg to wszystko już było. Nie wiem tylko czy istoty myślące jakimi były cylony dałby się zamknac w takie kasty tak diamtralnie różne. Z drugiej strony np w Indiach też tak jest tyle że na te rozwinięcie kasy ludzie mieli setki lat. W bsg o ile pamiętam kolo 50
(...) Choćby na smokach, wojska latające,
Nas nie zatrwożą (...)
(...) Ale w grobowcach my jeszcze żołdacy,
I hufiec Boży(...)