02.12.2016, 15:55 UTC
(02.12.2016, 15:11 UTC)Reaveler napisał(a): Ja generalnie miałem uczucie że we wszystkich mass effectach wszystko robiłem sam, może to wina tego że zawsze grałem soldierem i byłem w stanie przejechać po przeciwnikach jak kombajn...
W nowym ME te walki podobają mi się dlatego że wreszcie mam wrażenie siły biotyki - w trylogii to były takie popierdółki że w ogóle nie zwracałem na biotykę uwagi, nei ciągnęła mnie, miałem wrażenie że jest to taki lekki zapychacz miejsca...
To właśnie gra biotykiem pomaga w poczuciu, że masz drużynę
szczególnie w 2 i 3, bo w 1 biotyka jest z bani. Wyciągasz przeciwnika z ukrycia i Garrus pięknym strzałem ze snajpery go kończy
Poza tym w 2 i 3 biotyką możesz robić naprawdę satysfakcjonujące kombosy, które są absolutnie OP
"Każda frakcja ma takiego Fenyla, na jakiego zasłużyła" - CMDR Goliat

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)