23.09.2016, 14:09 UTC
Niestety ja juz 12 lat nie mogę wytłumaczyć żonie że granie jest git i krpoka. Ona nadal uważa to za zabawę na poziomie Mario Bros i nie zamierza nawaet spróbować i zobaczyć jak jest. Zamiast tego woli wygłaszać swoje opinie na ten temat, co ma takie samo przełożenie jak moje opinie na temat lakieru do paznokci.
Jak twoja luba będzie oporna to nie da rady i tyle. bo to tak jakbyś miał oglądać programy o wybieraniu sukni ślubnej ... dałbyś radę?
Co do kobiet grających, tak słyszałem że takie istnieją, nawet jedną poznałem ale zajęta
. No ale dla dobra moich braci komputerowych córkę wychowuję w duchu graj jak lubisz.
Ale nie rozpędzajcie się za szybko, żaden podkreślam ŻADEN nie będzie godzien mojej córci.
Syn też gra i z tego co widzę będzie w tym temacie dobry.
A żona nadal nie wie co traci bo nawet w minecrafcie tata broni przed złymi i jest super kolesiem co wszystko zbuduje
Jak twoja luba będzie oporna to nie da rady i tyle. bo to tak jakbyś miał oglądać programy o wybieraniu sukni ślubnej ... dałbyś radę?
Co do kobiet grających, tak słyszałem że takie istnieją, nawet jedną poznałem ale zajęta
. No ale dla dobra moich braci komputerowych córkę wychowuję w duchu graj jak lubisz. Ale nie rozpędzajcie się za szybko, żaden podkreślam ŻADEN nie będzie godzien mojej córci.
Syn też gra i z tego co widzę będzie w tym temacie dobry.
A żona nadal nie wie co traci bo nawet w minecrafcie tata broni przed złymi i jest super kolesiem co wszystko zbuduje

.png)