27.01.2021, 10:22 UTC
Dzień 9-12
Na żółto trasa przebyta od 9 dnia.
Powinienem już zbliżać się do HRki a tymczasem oddalam się coraz bardziej. Niski stan kadłuba przestał być problemem bo od niedawna działa inicjatywa DSSA [link] i poszukałem sobie taki dok naprawczy na północno zachodnim rogu rejonu Aquila's Halo. A skoro znów wszystko było na 100 % to jakoś przestało mi się spieszyć do domu i poleciałem w przeciwnym kierunku - dalej na północ.
Niestety po przebyciu ok. 3000 ly podczas zbierania materiałów na planecie trafił mi się dziwny wypadek. Przy stanie hulla łazika 50% nagle mi wybuchł. Znikąd nie spadłem tak po prostu jechałem i bum. Chyba bug bo nie wiem w jaki sposób nagle miałbym stracić 50 % kadłuba. Nie było rady musiałem wrócić do doku naprawczego.
A potem znów na północ północny-wschód tymi najbardziej zewnętrznymi rejonami gdzie można trafić na pola kryształów. W miarę możliwości skaczę cały czas na syntezie premium. Wyleciałem z Aquila's Halo, przeleciałem przez The Void i dotarłem tak do 1/3 Outer Scutum-Centaurus Arm. I tutaj wielka radość bo trafiły mi się w odległości 2000 ly od siebie dwa pola kryształów z Polonium i Yttrium.
W okolicy pola z Polonium spędziłem jeszcze 1 dzień na dozbieranie pozostałych materiałów do syntezy i znów jestem prawie pełen więc lecę dalej na północny wschód po zewnętrznej bandzie. Problemem znów jest kadłub bo przypadkowo jakoś tak zawadziłem o planetę i zostało 24 %. Ale przy północnej granicy Outer Scutum-Centaurus Arm też stoi zaparkowany lotniskowiec naprawczy to po drodze go odwiedzę. Okazuje się, że AMFU nie jest już takim niezbędnym wyposażeniem eksploratora. Ale dronami naprawczymi kadłuba to bym nie pogardził bo co chwila gdzieś przycieram lakier.
Na żółto trasa przebyta od 9 dnia.

.png)