01.04.2016, 11:40 UTC
No ja generalnie gram po to, żeby się oderwać od rzeczywistości, dlatego tak lubię gry RPG i w ogóle role play jako taki (jak miałem więcej wolnego czasu, to roleplayowałem nawet GTA
), bo pozwala mi przez chwilę być kimś innym i zapomnieć RL. Jak byłem młodszy, to miałem tak jak Ty, Goliat. Zawsze grałem postaci zgodne ze swoimi zasadami, jasna strona mocy, pomoc każdemu i szerzenie dobra. Ale kiedyś zastanowiłem się, jak to jest być tym złym, czarnym charakterem? A jak to będzie odgrywać postać, która jest moralnie dwulicowa? A kogoś szalonego, kto w ogóle nie kontroluje swoich akcji? I okazało się, że to świetna zabawa - wczuć się na chwilę w wariata, zabójcę, prawego rycerza - kogokolwiek. Wykreowanie osobowości danej postaci i trzymanie się tego w grze, mimo tego, że automatycznie chcę podjąć jakiś inny wybór, to to KIM moja postać jest zmusza mnie do podejmowania decyzji, których normalnie nigdy bym nie podjął.
Dlatego tak lubię sandobxy typu Skyrim, Fallout czy właśnie Elite, które pozwalają mi na granie taką postacią, jaką sobie tylko wymyślę. A najlepsze jest to, że ta postać i jej poglądy, osobowość często rozwijają i zmieniają się w trakcie gry. To trochę jak z pisaniem książek - tworzysz bohatera i w miarę jak zapełniasz kolejne karty powieści, postaci zaczynają żyć własnym życiem i w pewnym momencie łapiesz się na tym, że poniekąd tracisz kontrolę nad nimi - we własnej książce. Świetne uczucie!
), bo pozwala mi przez chwilę być kimś innym i zapomnieć RL. Jak byłem młodszy, to miałem tak jak Ty, Goliat. Zawsze grałem postaci zgodne ze swoimi zasadami, jasna strona mocy, pomoc każdemu i szerzenie dobra. Ale kiedyś zastanowiłem się, jak to jest być tym złym, czarnym charakterem? A jak to będzie odgrywać postać, która jest moralnie dwulicowa? A kogoś szalonego, kto w ogóle nie kontroluje swoich akcji? I okazało się, że to świetna zabawa - wczuć się na chwilę w wariata, zabójcę, prawego rycerza - kogokolwiek. Wykreowanie osobowości danej postaci i trzymanie się tego w grze, mimo tego, że automatycznie chcę podjąć jakiś inny wybór, to to KIM moja postać jest zmusza mnie do podejmowania decyzji, których normalnie nigdy bym nie podjął. Dlatego tak lubię sandobxy typu Skyrim, Fallout czy właśnie Elite, które pozwalają mi na granie taką postacią, jaką sobie tylko wymyślę. A najlepsze jest to, że ta postać i jej poglądy, osobowość często rozwijają i zmieniają się w trakcie gry. To trochę jak z pisaniem książek - tworzysz bohatera i w miarę jak zapełniasz kolejne karty powieści, postaci zaczynają żyć własnym życiem i w pewnym momencie łapiesz się na tym, że poniekąd tracisz kontrolę nad nimi - we własnej książce. Świetne uczucie!
--
:: Oficjalny Partner FDEV - zapraszam na Twitch (KLIK) po partnerskie skórki!
:: Tapetki z Elite i nie tylko (KLIK).
:: Oficjalny Partner FDEV - zapraszam na Twitch (KLIK) po partnerskie skórki!
:: Tapetki z Elite i nie tylko (KLIK).

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)