30.09.2016, 00:06 UTC
Ech, jednak ucieszyłzem się za wcześnie. Problem zniknął na moment jedynie. Dziś podczas zwykłego korzystania z kompa obraz zaczął dalej się glitchować. Odpalenie gry świeżo po starcie systemu śmigało, ale po chwili grania gra zaczynała zwalniać do punktu gdzie już nie dało się jej wyłączyć, a system się zwieszał.
Zaczęła się na nowo pętla blue screenów. Więc postanowiłem uciec się do jednej z ostatnich opcji czyli formatu dysku systemowego i zainstalowania win 10 na czysto. I tak to miałem zrobić, więc co mi tam. Udało się. Skonfigurowałem kilka podstawowych rzeczy, jak pobranie Chrome i TSa, wbiłem nawet na moment do chłopaków. Dotarłem przy instalacji do punktu że musiałem dla jakiegoś tam programu zrestartować system, więc kliknąłem uruchom ponownie, komputer zaczął się uruchamiać i powiedział w tym momencie blue screen, po raz kolejny.
Tym razem jednak wyświetlił nowy błąd: VIDEO TDR FAILURE
Podejrzewałem, że problem jest natury sprzętowej i to mi podpowiada, że coś mam z kartą graficzną rąbnięte. Ale po wklepaniu w Google ludzie twierdzą, że to winda 10 robi problemy na lini system - sterownik graficzny, a po powrocie do 7 czy 8.1 ten problem całkowicie znika.
Zatem jutro spróbuję znowu formatu i wrocę póki co do win 7.
Jeśli zadziała to hurra! Mogę spokojnie poczekać z korzystaniem z 10 póki się nie ogarną z tym systemem. Żeby coś takiego jak sterownik graficzny Nvidi mi całkowicie blokowało możliwość włączenia kompa to parę lat temu byłoby nie do pomyślenia. Na ekranie powinna być pikseloza, a nie smutna emotikonka do uja!
W sumie trzeba im oddać, że w trybie awaryjnym daje się nawet korzystać z Chrome, ale znaleźć opcję odpalenia tego trybu wcale nie jest łatwo.
A jak to nie pomoże i system dalej będzie niestabilny to będę wiedział, że to jednak wina sprzętu. Tyle że jak ostatnio mi dysk systemowy siadł to 3 tygodnie mnie nie było, więc... Wyprobuję najpierw każdą opcję jaką mam dostępną zanim oddam mój komputerek w cudze łapska!
Zatem walczę dalej. Do zobaczenia online!
Zaczęła się na nowo pętla blue screenów. Więc postanowiłem uciec się do jednej z ostatnich opcji czyli formatu dysku systemowego i zainstalowania win 10 na czysto. I tak to miałem zrobić, więc co mi tam. Udało się. Skonfigurowałem kilka podstawowych rzeczy, jak pobranie Chrome i TSa, wbiłem nawet na moment do chłopaków. Dotarłem przy instalacji do punktu że musiałem dla jakiegoś tam programu zrestartować system, więc kliknąłem uruchom ponownie, komputer zaczął się uruchamiać i powiedział w tym momencie blue screen, po raz kolejny.
Tym razem jednak wyświetlił nowy błąd: VIDEO TDR FAILURE
Podejrzewałem, że problem jest natury sprzętowej i to mi podpowiada, że coś mam z kartą graficzną rąbnięte. Ale po wklepaniu w Google ludzie twierdzą, że to winda 10 robi problemy na lini system - sterownik graficzny, a po powrocie do 7 czy 8.1 ten problem całkowicie znika.
Zatem jutro spróbuję znowu formatu i wrocę póki co do win 7.
Jeśli zadziała to hurra! Mogę spokojnie poczekać z korzystaniem z 10 póki się nie ogarną z tym systemem. Żeby coś takiego jak sterownik graficzny Nvidi mi całkowicie blokowało możliwość włączenia kompa to parę lat temu byłoby nie do pomyślenia. Na ekranie powinna być pikseloza, a nie smutna emotikonka do uja!
W sumie trzeba im oddać, że w trybie awaryjnym daje się nawet korzystać z Chrome, ale znaleźć opcję odpalenia tego trybu wcale nie jest łatwo.
A jak to nie pomoże i system dalej będzie niestabilny to będę wiedział, że to jednak wina sprzętu. Tyle że jak ostatnio mi dysk systemowy siadł to 3 tygodnie mnie nie było, więc... Wyprobuję najpierw każdą opcję jaką mam dostępną zanim oddam mój komputerek w cudze łapska!
Zatem walczę dalej. Do zobaczenia online!

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)