23.07.2016, 14:12 UTC
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.07.2016, 14:33 UTC przez ShinzoSin.)
Generalnie ta gra to bardziej Space Engineers tylko, że już wyglada lepiej i już chodzi lepiej, na etapie alfy! Także wygląda na to, że devsi odrobili pracę domową. Wątpię, żeby to była konkurencja dla Elite. To zupełnie inny typ rozgrywki. Każdy kto grał w SE czy Empyriona doskonale to zrozumie. W takiej grze siedzi się 10h i spawa statek/bazę, kolejne 5h naprawia się to, co się przy tym procesie urwało czy popsuło, 1h się używa tego co się zbudowało, resztę śpi. To jest jak uzależnienie bo zasypiasz myśląc o tym co zbudujesz jutro xD
W SE o ile nie macie kompa z NASA to 8km baza by sprawiła, że Wasz PC by popełnił harakiri. A tutaj kolo lata w koło niej na luzie bez najmniejszego laga. Oczywiście nie mamy wglądu na jakiej maszynie to robi, pewnie na czymś mocnym, ale raczej w ryzach rozsądku. Bowiem wszystkie problemy SE wynikają głównie z silnika na jaki KEEN się uparł. Mieli ten swój autorski VRAGE i się na niego zwyczajnie uparli. Rozwijają go mocno, ale developing gry przez to kuleje.
Tutaj najwyraźniej mają coś dużo lepszego, dlatego im wierzę, że jeden serwer jest możliwy. Nie bawią się w żadne Early Access czy Kick Starter, wyglądają przez to na poważną firmę. Bardzo bym chciał aby tak było w istocie, bo kocham Space Engineers, ale wszechobecne bugi bardzo szkodzą tej grze. I w końcu zrażają ludzi, nawet takich fanatyków jak mnie.
Jeśli im się uda dotrzymać obietnic to zmiotą SE, Empyriona i podobne gry ze sceny. Bowiem spełniają mokry sen każdego nerda, który gra w te gry od kiedy się pojawiły na rynku. Jeden wspólny wszechświat gdzie setki graczy graja na jednej mapie. Mogą budować wielgachne statki, wręcz całe floty i mogą tym walczyć ze sobą. To jest dokładnie to czego każdy chciałby od gry typu Space Engineers, ale im dalej w las tym więcej ludzi uświadamia sobie, że to się nigdy nie stanie. Zatem Dual Universe wstrzelił się idealnie w nastroje obecnie panujące w branży. Trzeba im przyznać że wiedzą jak zdobyć atencję...
@Franz
Voxele to po prostu bloki z których składa się cały świat takiej gry. W zwykłej grze wszystko opiera się z reguły o polygony. Świat, jego teren jest wtedy wyciosany przez artystę i niezmienny. Nie da się na niego w żaden sposób wpłynąć. Jak w Wiedźminie, GTA V czy Skyrimie. Taki zabieg jest o wiele mniej pamięciożerny przez co resztę pamięci można przeznaczyć na inne rzeczy jak oskryptowanie jakichś eventów, albo umieszczenie w grze większej ilości NPCów czy wehikułów. Z voxelami samo przechowanie informacji o tym co kto gdzie zmienił jest problematyczne. A im bardziej skomplikowane konstrukcje gracze wzniosą tym trudniej dla kompa z przetwarzaniem tego. Dodaj teraz fakt, że te konstrukcje zaczynają się przemieszczać bo są wielgachnymi Mother Ships i masz laaaaaag
W SE o ile nie macie kompa z NASA to 8km baza by sprawiła, że Wasz PC by popełnił harakiri. A tutaj kolo lata w koło niej na luzie bez najmniejszego laga. Oczywiście nie mamy wglądu na jakiej maszynie to robi, pewnie na czymś mocnym, ale raczej w ryzach rozsądku. Bowiem wszystkie problemy SE wynikają głównie z silnika na jaki KEEN się uparł. Mieli ten swój autorski VRAGE i się na niego zwyczajnie uparli. Rozwijają go mocno, ale developing gry przez to kuleje.
Tutaj najwyraźniej mają coś dużo lepszego, dlatego im wierzę, że jeden serwer jest możliwy. Nie bawią się w żadne Early Access czy Kick Starter, wyglądają przez to na poważną firmę. Bardzo bym chciał aby tak było w istocie, bo kocham Space Engineers, ale wszechobecne bugi bardzo szkodzą tej grze. I w końcu zrażają ludzi, nawet takich fanatyków jak mnie.
Jeśli im się uda dotrzymać obietnic to zmiotą SE, Empyriona i podobne gry ze sceny. Bowiem spełniają mokry sen każdego nerda, który gra w te gry od kiedy się pojawiły na rynku. Jeden wspólny wszechświat gdzie setki graczy graja na jednej mapie. Mogą budować wielgachne statki, wręcz całe floty i mogą tym walczyć ze sobą. To jest dokładnie to czego każdy chciałby od gry typu Space Engineers, ale im dalej w las tym więcej ludzi uświadamia sobie, że to się nigdy nie stanie. Zatem Dual Universe wstrzelił się idealnie w nastroje obecnie panujące w branży. Trzeba im przyznać że wiedzą jak zdobyć atencję...
@Franz
Voxele to po prostu bloki z których składa się cały świat takiej gry. W zwykłej grze wszystko opiera się z reguły o polygony. Świat, jego teren jest wtedy wyciosany przez artystę i niezmienny. Nie da się na niego w żaden sposób wpłynąć. Jak w Wiedźminie, GTA V czy Skyrimie. Taki zabieg jest o wiele mniej pamięciożerny przez co resztę pamięci można przeznaczyć na inne rzeczy jak oskryptowanie jakichś eventów, albo umieszczenie w grze większej ilości NPCów czy wehikułów. Z voxelami samo przechowanie informacji o tym co kto gdzie zmienił jest problematyczne. A im bardziej skomplikowane konstrukcje gracze wzniosą tym trudniej dla kompa z przetwarzaniem tego. Dodaj teraz fakt, że te konstrukcje zaczynają się przemieszczać bo są wielgachnymi Mother Ships i masz laaaaaag

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)