16.04.2016, 21:25 UTC
Ja niestety odłożyłem plany zakupu do czasu, aż:
- cena premierowa spadnie o minimum 50%,
- moderzy zrobią z grą porządek.
IMHO: Call of Duty: Doom. Gra reklamowana jako arena-fps, z systemem dobierania broni znanym z serii CoD/Titanfall - żadnego dropu broni po zabitym wrogu, żadnego spawnu broni na mapie.
Do tego brak serwerów dedykowanych i męczące czekanie w lobby. Naturalnie, gra się nawet przyjemnie, a zabicie wroga daje radochę, ale liczyłem na fajną alternatywę dla nowego UT, lub mniejszych tytułów pokroju TOXIKK, lecz tego nie dostałem. Więc poczekam.
- cena premierowa spadnie o minimum 50%,
- moderzy zrobią z grą porządek.
IMHO: Call of Duty: Doom. Gra reklamowana jako arena-fps, z systemem dobierania broni znanym z serii CoD/Titanfall - żadnego dropu broni po zabitym wrogu, żadnego spawnu broni na mapie.
Do tego brak serwerów dedykowanych i męczące czekanie w lobby. Naturalnie, gra się nawet przyjemnie, a zabicie wroga daje radochę, ale liczyłem na fajną alternatywę dla nowego UT, lub mniejszych tytułów pokroju TOXIKK, lecz tego nie dostałem. Więc poczekam.
