Ale to jest główny (nietechniczny) problem gry - każdy może wszystko. Możesz mieć jednocześnie statki federalne, imperialne i sojuszu. Możesz bezkarnie przechodzić pomiędzy frakcjami, możesz grać sam w całej galaktyce żeby nie spotkać tych strasznych złych innych graczy i teraz możesz mieć osobisty lotniskowiec. To właśnie zabija grę, bo nie ma elementu kompetetywnego (można go uniknąć uciekając w solo), można mieć wszystkie statki - nie trzeba podejmować strategicznej decyzji z jaką siłą się związać i teraz okazuje się, że szwadron też nie ma żadnego uzasadnienia w grze (poza zielonym chatem), bo jedyny element, który miał dawać sens ekonomiczny łączenia się w szwadrony właśnie wyleciał do kosza.
Edit: podejrzewam, że teraz podniesie się lament, dlaczego tylko jeden, bo "ja chcę wszystkie trzy"
Edit: podejrzewam, że teraz podniesie się lament, dlaczego tylko jeden, bo "ja chcę wszystkie trzy"

.png)
.png)
.png)
.png)

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)