16.02.2019, 20:50 UTC
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.02.2019, 20:53 UTC przez Dziadostwo.)
Dziękuję za dobre słowo i jednocześnie przepraszam za parę literówek. Za moment je poprawię.
Ogólnie rzecz biorąc, stworzonka typu mollusc są niegroźne, a ich zamiłowanie do taranowania statku również zauważyłem. To całkiem zabawne: raz czy drugi założyłem sobie, że między dwoma metalicznymi kryształami mam bramkę, a taka ośmiorniczka to piłka. Po walnięciu jej z boosta zaliczyłem strzał za 3 punkty...ale to tylko taka anegdota od kogoś z naprawdę pokręconym poczuciem humoru
Anomalie (wędrujące, kolorowe światła) ogólnie bywają (w różnym stopniu) niebezpieczne i na dobrą sprawę, każda z nich posługuje się innym typem ataku. Jedne "zjadają" nam tarcze i zadają ledwo zauważalne obrażenia, inne potrafią uszkadzać moduły:
A ta, o której tu wspomniałem stosuje shield-breach attack, czyli niszczy bezpośrednio hulla. O ile przy takiej Anacondzie raczej nie ma się czego obawiać, to przy lżejszym statku typu DBX, ASP, czy Phantom...może być już gorzej.
Jeśli chcesz spotkać się z takim wybrykiem natury, to nie musisz szukać daleko. Te, które spotkałem grasują całkiem blisko husarskich systemów, a ich dokładną lokalizację znajdziesz w kodeksie. Jeśli o nim już mówimy, to z całą pewnością nie jest on wszechwiedzący i na pewno brakuje w nim jeszcze wielu rzeczy. Widziałem przypadki, gdzie ludziska trafiali na znaleziska, które jeszcze nie zostały w nim umieszczone lub wg. kodeksu - nie miało prawa ich być w danym rejonie kosmosu. Przykładem są chociażby zielone, gazowe giganty.
Parę wyjątkowych rzeczy już znalazłem będąc kompletnie nieświadomym ich istnienia (np. te beacony w Confluxie, bazę INRY w systemie Hermitage, bazę INRY "Stack" niedaleko Cobry Jamesona), ale okazało się, że te rzeczy były już dawno odkryte
Swojego czasu bardzo nakręcałem się na słynną Raxxlę i potrafiłem zarywać noce czytając książki o mitologiach Greków, czy Majów...ale chwilowo odpuściłem, chyba warto zostawić tą sprawę mózgom potężniejszym od mojego
Ogólnie rzecz biorąc, stworzonka typu mollusc są niegroźne, a ich zamiłowanie do taranowania statku również zauważyłem. To całkiem zabawne: raz czy drugi założyłem sobie, że między dwoma metalicznymi kryształami mam bramkę, a taka ośmiorniczka to piłka. Po walnięciu jej z boosta zaliczyłem strzał za 3 punkty...ale to tylko taka anegdota od kogoś z naprawdę pokręconym poczuciem humoru

Anomalie (wędrujące, kolorowe światła) ogólnie bywają (w różnym stopniu) niebezpieczne i na dobrą sprawę, każda z nich posługuje się innym typem ataku. Jedne "zjadają" nam tarcze i zadają ledwo zauważalne obrażenia, inne potrafią uszkadzać moduły:
A ta, o której tu wspomniałem stosuje shield-breach attack, czyli niszczy bezpośrednio hulla. O ile przy takiej Anacondzie raczej nie ma się czego obawiać, to przy lżejszym statku typu DBX, ASP, czy Phantom...może być już gorzej.
Jeśli chcesz spotkać się z takim wybrykiem natury, to nie musisz szukać daleko. Te, które spotkałem grasują całkiem blisko husarskich systemów, a ich dokładną lokalizację znajdziesz w kodeksie. Jeśli o nim już mówimy, to z całą pewnością nie jest on wszechwiedzący i na pewno brakuje w nim jeszcze wielu rzeczy. Widziałem przypadki, gdzie ludziska trafiali na znaleziska, które jeszcze nie zostały w nim umieszczone lub wg. kodeksu - nie miało prawa ich być w danym rejonie kosmosu. Przykładem są chociażby zielone, gazowe giganty.
Parę wyjątkowych rzeczy już znalazłem będąc kompletnie nieświadomym ich istnienia (np. te beacony w Confluxie, bazę INRY w systemie Hermitage, bazę INRY "Stack" niedaleko Cobry Jamesona), ale okazało się, że te rzeczy były już dawno odkryte
Swojego czasu bardzo nakręcałem się na słynną Raxxlę i potrafiłem zarywać noce czytając książki o mitologiach Greków, czy Majów...ale chwilowo odpuściłem, chyba warto zostawić tą sprawę mózgom potężniejszym od mojego

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)