28.07.2018, 20:07 UTC
Wyraźnie jest napisane "kilka przykładów na szybko", zapewne jest ich dużo więcej. Różnice "w zawartości opakowania" to jest też już ogólny trend rynkowy. I to nie tylko w branży gier, ale też w każdej innej. Może się to nie podobać, ale tak już jest i nic z tym nie zrobimy.
Różnice cen nawet w promocjach vs niższe ceny regularne w innych sklepach to też nic dziwnego. I to też jest coś, co działa w obie strony.
Bywają też bardzo fajne promocje na GOG, które wypadają korzystniej niż na Steam. Dalej...tak samo jak na Steam, tak i na GOG czasem można jakąś starszą gierkę za darmo wyłapać. Są też fajne promo, że wydasz ileś kasy i dostajesz grę za darmo (choćby może z 2 miesiące temu, kupiłem za kilkanaście złotych na GOG This War of Mine i dostałem Sunless Sea, które jest regularnie nawet droższą gierką, a miałem na nią też ochotę.
Każdy działa inaczej i w sumie dobrze. Biorąc pod uwagę wszystkie korzyści i straty wolny rynek jednak zawsze jest dobry dla konsumenta. Tylko trzeba być niestety świadomym konsumentem i wiedzieć, co gdzie kupować.
Różnice cen nawet w promocjach vs niższe ceny regularne w innych sklepach to też nic dziwnego. I to też jest coś, co działa w obie strony.
Bywają też bardzo fajne promocje na GOG, które wypadają korzystniej niż na Steam. Dalej...tak samo jak na Steam, tak i na GOG czasem można jakąś starszą gierkę za darmo wyłapać. Są też fajne promo, że wydasz ileś kasy i dostajesz grę za darmo (choćby może z 2 miesiące temu, kupiłem za kilkanaście złotych na GOG This War of Mine i dostałem Sunless Sea, które jest regularnie nawet droższą gierką, a miałem na nią też ochotę.
Każdy działa inaczej i w sumie dobrze. Biorąc pod uwagę wszystkie korzyści i straty wolny rynek jednak zawsze jest dobry dla konsumenta. Tylko trzeba być niestety świadomym konsumentem i wiedzieć, co gdzie kupować.
