Jak daleko nas slychac?
#1
Mam nadzieje, ze nikt tego wczesniej nie wklejal. Pamietacie poczatek filmu kontakt jak symbolicznie pokazano jak daleko nas slychac w galaktyce, ktos poszedl dalej i zrobic w pelni dokladna symulacje Wink http://www.lightyear.fm/
Odpowiedz
#2
I to właśnie obrazuje, jaki bezsensowny jest paradoks Fermiego. Nasza cywilizacja licząca kilka tysięcy lat od 110 lat wysyła w kosmos sygnał. Do tego sami powoli wynajdujemy lepsze rozwiązania niż komunikacja radiowa - światłowody itp, które nie wysyłają danych w kosmos. Do tego dochodzą nowe metody komunikacji wykorzystujące fizykę kwantową i, dajmy na to, nawet jeśli wynalezienie lepszej metody komunikacji zajmie nam jeszcze ze 100 lat, to po tych 100 latach przestaniemy cokolwiek wysyłać w kosmos, a przynajmniej w technice, którą teraz znamy. O czym to świadczy? Że oczekujemy sygnałów z galaktyki, które mogą być wysyłane przez 200-500 lat, przez cywilizację technologicznie bliską nam w okresie równym odległości w latach świetlnych - to naprawdę krótki czas. A nikt nie powiedział, że wszyscy muszą komunikować się w teoretycznie najmniej zaszumionym paśmie radiowym, w którym nasłuchujemy i który analizujemy...
[Obrazek: 70464.png]
Odpowiedz
#3
(02.08.2018, 20:23 UTC)ryczypior napisał(a): I to właśnie obrazuje, jaki bezsensowny jest paradoks Fermiego. Nasza cywilizacja licząca kilka tysięcy lat od 110 lat wysyła w kosmos sygnał. Do tego sami powoli wynajdujemy lepsze rozwiązania niż komunikacja radiowa - światłowody itp, które nie wysyłają danych w kosmos. Do tego dochodzą nowe metody komunikacji wykorzystujące fizykę kwantową i, dajmy na to, nawet jeśli wynalezienie lepszej metody komunikacji zajmie nam jeszcze ze 100 lat, to po tych 100 latach przestaniemy cokolwiek wysyłać w kosmos, a przynajmniej w technice, którą teraz znamy. O czym to świadczy? Że oczekujemy sygnałów z galaktyki, które mogą być wysyłane przez 200-500 lat, przez cywilizację technologicznie bliską nam w okresie równym odległości w latach świetlnych - to naprawdę krótki czas. A nikt nie powiedział, że wszyscy muszą komunikować się w teoretycznie najmniej zaszumionym paśmie radiowym, w którym nasłuchujemy i który analizujemy...

Tak zgadzam sie w zupelnosci, juz obecnie praktycznie nas nie slychac, aczkolwiek trzeba pamietac o misjach, ktorych celem jest wyslanie roznych sygnalow laserowych/radiowych do innych ukladow wiec mozna zalozyc ze inni robia to samo nawet dlugo po tym jak przestali uzywac danej technologii tak w razie czego...

Jeszcze nedzejdzie czas za naszego zycia ze ustawimy radioteleskop w jakims kierunku i ich uslyszymy. Z drugiej strony jest troche przerazajace, ze ktos moze nas sluchac ... nie dajac o sobie znac.
Odpowiedz
#4
(02.08.2018, 21:00 UTC)Qasz napisał(a): Z drugiej strony jest troche przerazajace, ze ktos moze nas sluchac ... nie dajac o sobie znac.

Teoria tzw. "kosmicznego zoo" Wink Nie nowa.
Wydaje mi się, że nie ma wątpliwości (a przynajmniej ja nie mam), że nie jesteśmy sami, ale biorąc pod uwagę odległości to nie podejrzewam, żebyśmy nawiązali jakikolwiek kontakt w jakiejkolwiek przewidywalnej przyszłości. Myślę, że nawet w dalekiej przyszłości przy posiadaniu technologii a'la Star Trek czy Elite trafienie na obcych będzie jak znalezienie igły w stogu siana.
Odpowiedz
#5
(03.08.2018, 07:44 UTC)Yautja napisał(a):
(02.08.2018, 21:00 UTC)Qasz napisał(a): Z drugiej strony jest troche przerazajace, ze ktos moze nas sluchac ... nie dajac o sobie znac.

Teoria tzw. "kosmicznego zoo" Wink Nie nowa.
Wydaje mi się, że nie ma wątpliwości (a przynajmniej ja nie mam), że nie jesteśmy sami, ale biorąc pod uwagę odległości to nie podejrzewam, żebyśmy nawiązali jakikolwiek kontakt w jakiejkolwiek przewidywalnej przyszłości. Myślę, że nawet w dalekiej przyszłości przy posiadaniu technologii a'la Star Trek czy Elite trafienie na obcych będzie jak znalezienie igły w stogu siana.

Kosmiczne zoo mi jeszcze jako tako odpowiada, gorzej jak seryjny mordercza czeka i wypatruje swojej ofiary Wink
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości