23.01.2018, 19:35 UTC
Kwestia prędkości nadświetlnych to nie kwestia samego sterowania, tutaj o ile da się rozwiązać ten problem to i tak rzeczywistość będzie się różniła diametralnie od tego co widać w Elite. Tak to prawda że sama przestrzeń nie podlega ograniczeniom, wszystko co niesie informację nie może poruszać się z prędkością światła. (ryczypior jaką masz teorię na ten temat, ja sam chętnie posłucham)
Odnośnie AI... nie sądzę abyśmy chcieli aż tak głęboko wchodzić aby dawać potencjalnym silniejszym jednostkom broń
nie sądzę abyśmy dopuścili do tego aby AI dostatecznie się rozwinęła a nawet jeżeli, nałożymy na nie pewne ograniczenia (jakie zresztą sami mamy zakodowane w najstarszych częściach mózgu)
Samo hodowanie mózgów aby kontrolowały maszyny/pojazdy też raczej się nie uda właśnie w kwestiach moralnych... kwestie praw takich istot to już w ogóle zawiła sprawa...
Co do Hodowania pilotów..., chyba nazwałem to nieco nad wyrost. Hodowla to takie brzydkie słowo, bardziej by pasowało przysposobienia od dziecka do określonych czynności w życiu dorosłym... Taka szkoła tyle że już od niemowlęctwa.
1000 lat to faktycznie, moim zdaniem szacunki bardzo nad wyrost, jednak po osiągnięciu tej techniki... no nie mam kompletnie pomysłu co dalej można by wymyśleć
Odrzucam co prawda zdalne sterowanie, pilot schowany bezpiecznie powiedzmy kilka tys kilometrów od walk. to fajny pomysł, i bardzo możliwe że tak to będzie działało ale musimy mieć wtedy jednostkę centralną po zdobyciu której cała obrona idzie w łeb... na większych dystansach nawet kilku sekund świetlnych to strata tych sekund na manewrowaniu. (coś takiego jak Lagi)
Aha... o nie odrzucałbym kabli
znacznie bezpieczniejszy przesył informacji niż po wifi...
(strasznie się cieszę że wątek jest tak komentowany)
Odnośnie AI... nie sądzę abyśmy chcieli aż tak głęboko wchodzić aby dawać potencjalnym silniejszym jednostkom broń

nie sądzę abyśmy dopuścili do tego aby AI dostatecznie się rozwinęła a nawet jeżeli, nałożymy na nie pewne ograniczenia (jakie zresztą sami mamy zakodowane w najstarszych częściach mózgu)
Samo hodowanie mózgów aby kontrolowały maszyny/pojazdy też raczej się nie uda właśnie w kwestiach moralnych... kwestie praw takich istot to już w ogóle zawiła sprawa...
Co do Hodowania pilotów..., chyba nazwałem to nieco nad wyrost. Hodowla to takie brzydkie słowo, bardziej by pasowało przysposobienia od dziecka do określonych czynności w życiu dorosłym... Taka szkoła tyle że już od niemowlęctwa.
1000 lat to faktycznie, moim zdaniem szacunki bardzo nad wyrost, jednak po osiągnięciu tej techniki... no nie mam kompletnie pomysłu co dalej można by wymyśleć
Odrzucam co prawda zdalne sterowanie, pilot schowany bezpiecznie powiedzmy kilka tys kilometrów od walk. to fajny pomysł, i bardzo możliwe że tak to będzie działało ale musimy mieć wtedy jednostkę centralną po zdobyciu której cała obrona idzie w łeb... na większych dystansach nawet kilku sekund świetlnych to strata tych sekund na manewrowaniu. (coś takiego jak Lagi)
Aha... o nie odrzucałbym kabli
znacznie bezpieczniejszy przesył informacji niż po wifi...(strasznie się cieszę że wątek jest tak komentowany)
(...) Choćby na smokach, wojska latające,
Nas nie zatrwożą (...)
(...) Ale w grobowcach my jeszcze żołdacy,
I hufiec Boży(...)
Nas nie zatrwożą (...)
(...) Ale w grobowcach my jeszcze żołdacy,
I hufiec Boży(...)
