Właśnie lecąc do Electry, żeby zamówić kuriera ze skrzynką broni 3AXx8 (4x MC, 4x rakiety) minąłem commandera w Beludze - czyli ratujemy rozbitków Panowie. Zmieni, nie zmieni - ostatni update pokazuje, że się dziać zaczyna, na razie płoną 3 stacje, rescue shipy wiszą i czekają na rozbitków. Nie wiem, jaki jest plan, ale mam nadzieję, że w dużej mierze zależy od tego, jak społeczność będzie reagowała na rozwój sytuacji.
Mieliśmy etap pierwszy - bazy - co się stało? ludzie latali, rozwalali, co tam było, mieli "rozrywkę". Reakcja obcych była na początek zachowawcza - wyciągali z hiperskoku, "skanowali", dawali spokój.
Etap drugi - zaczęli pojawiać się w okolicy plejad - jeszcze słabi, chaotyczni, ale zdecydowanie wrodzy (skoro im rozpieprzaliśmy "gniazda", to co się dziwić?).
Etap trzeci - "thargoids adapt" - pojawia się zwiększona trudność w ich niszczeniu - do tego CG - zdecydowanie nastawione na to, żeby ich jednak niszczyć, konflikt narasta, pojawiają się coraz lepsze bronie.
Etap czwarty - mamy meduzy - threat 7!, palące się stacje, statki ratunkowe.
Dla mnie fabuła zaczyna się tworzyć już nie w oparciu o relacje Federacja - Imperium, a ludzkość - obcy. I mam nadzieję, że to jest właśnie to, co nas czeka w przyszłości. Szkoda jednej rzeczy - chociaż może tego nie wiem, jak działa na fabułę - powinno być bardziej widoczne, jaki wpływ ma działanie commanderów na rozwój dalszych wydarzeń - jeżeli rzeczywiście tłuczemy obcych, to ich stosunek do nas będzie coraz bardziej wrogi - tak, jak mamy nasze dane z influence i reputacją dla powersów, superpowersów i mniejszych frakcji.
Mieliśmy etap pierwszy - bazy - co się stało? ludzie latali, rozwalali, co tam było, mieli "rozrywkę". Reakcja obcych była na początek zachowawcza - wyciągali z hiperskoku, "skanowali", dawali spokój.
Etap drugi - zaczęli pojawiać się w okolicy plejad - jeszcze słabi, chaotyczni, ale zdecydowanie wrodzy (skoro im rozpieprzaliśmy "gniazda", to co się dziwić?).
Etap trzeci - "thargoids adapt" - pojawia się zwiększona trudność w ich niszczeniu - do tego CG - zdecydowanie nastawione na to, żeby ich jednak niszczyć, konflikt narasta, pojawiają się coraz lepsze bronie.
Etap czwarty - mamy meduzy - threat 7!, palące się stacje, statki ratunkowe.
Dla mnie fabuła zaczyna się tworzyć już nie w oparciu o relacje Federacja - Imperium, a ludzkość - obcy. I mam nadzieję, że to jest właśnie to, co nas czeka w przyszłości. Szkoda jednej rzeczy - chociaż może tego nie wiem, jak działa na fabułę - powinno być bardziej widoczne, jaki wpływ ma działanie commanderów na rozwój dalszych wydarzeń - jeżeli rzeczywiście tłuczemy obcych, to ich stosunek do nas będzie coraz bardziej wrogi - tak, jak mamy nasze dane z influence i reputacją dla powersów, superpowersów i mniejszych frakcji.

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)