11.07.2017, 19:51 UTC
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.07.2017, 19:55 UTC przez GutenbergPL.)
(11.07.2017, 19:25 UTC)szarik napisał(a): Proponuje poczytać regulaminy np. facebooka lub jakichkolwiek innych masowych dostawców usług - to nie będziecie zdziwieni tymi 'klauzulami' ...
Raz jeszcze: klauzule abuzywne są wtedy, gdy taka umowa lub regulamin nie przestrzega prawa i/lub działa na szkodę klienta.
Bezsensy piszesz, to rozumowanie w stylu "tam małym drukiem było, że oddajesz swoją żonę i dzieci - to oddawaj, jak nie doczytałeś".
I co, sąd nakaże oddanie, bo nie doczytałeś?
O ile działanie na szkodę, ciężko udowodnić - to niezgodność takiej umowy/regulaminu z prawem - już nietrudno.
Choćby z ustawą o GIODO.
To, że takie klauzule są powszechne - co w związku z tym? Stają się zgodne z prawem? Nie.
Co najwyżej oznacza to, że po prostu nikt tego nie ściga - reklamacja butów to maksimum możliwości instytucji prokonsumenckich.
Nie jestem prawnikiem, ale akurat to jest dość jasne.
A to tylko aspekt prawny, nie mówiąc już w aspekcie zwykłej, ludzkiej przyzwoitości - a raczej jej braku, przy sprzedawaniu czyjejś intymności.
Tu też niektórzy myślą, że powszechność sprzedajności usprawiedliwia jeszcze większą sprzedajność
Ja tak nie sądzę.
