07.05.2017, 11:18 UTC
![[Obrazek: whovLPd.jpg]](http://i.imgur.com/whovLPd.jpg)
VI log pokładowy jednostki TWH Starkiller II (Asp Explorer)
Odległość od Sol: 18860,82
Powoli zanurzam się w galaktycznym płaszczu, schodząc stopniowo z wcześniejszych wyżyn. Widoki stają się znajome, z tymi wszystkimi rozżarzonymi do białości gwiezdnymi plamkami przyklejonymi do sfery mojego "widnokręgu". Dlaczego światło gwiazd tak często opatruje się przymiotnikiem "zimny"? Czy starożytne kultury, które tą zbitką posługiwały się po raz pierwszy domyślały się, przez jakie zimno to światło musi przejść, by być zauważone przez nas, inteligentne małpy z Ziemi?
A może... może chodziło im o to poczucie, że ktoś nas stamtąd obserwuje, obserwuje wzrokiem zimnym i oceniającym, wzrokiem drapieżnika obserwującego ofiarę lub naukowca spoglądającego na porosty?
Dla mnie, Jostyna Tulkaiona, światło to też jest zimne. Zimne obojętnością.
Czas na kolejne lądowanie. Skoro wszechświatowi jest wszystko jedno, zagarnę sobie trochę jego arsenu.
