19.03.2017, 04:33 UTC
Wraca Zenek po szóstej rano do domu. Otwiera drzwi. Wchodzi - i na wejściu dostaje cios wałkiem od żony Zofii. Pada i leży. Zofia tak na niego patrzy... Patrzy. Nagle doznaje olśnienia. Pada na kolana. Zaczyna go tulić i płakać:
- Zenuś... Zenuś żyjesz? Przepraszam!! Zapomniałam, ze miałeś nocną zmianę!!!
- Zenuś... Zenuś żyjesz? Przepraszam!! Zapomniałam, ze miałeś nocną zmianę!!!

.png)