13.02.2017, 12:24 UTC
Stary, ale zawsze mnie bawił:
"Co to penis" - temat zadania domowego dla dzieci zleconego przez panią od biologii
Jasiu przychodzi do domu, podchodzi do ojca i mówi:
- tato, a co to penis?
- a po co ci to?
- a bo pani kazała nam napisać co to jest
- chodź pokaże ci!
Poszli do łazienki, ojciec spuścił spodnie i mówi:
- widzisz, to jest penis
- aaaacha, odpowiedział Jasiu i poszedł
Na drugi dzień w szkole Małgosia siedziała smutna, więc Jasiu do niej podszedł i zapytał o co chodzi.
Ta odpowiedziała, że nie ma zadania domowego i że pewnie dostanie pałę.
Jasiu jednak chciał pomóc koleżance więc powiedział aby poszła z nim do ubikacji Tam ściągnął spodnie i mówi:
- widzisz? To jest CH, a penis jest dwa razy mniejszy.
"Co to penis" - temat zadania domowego dla dzieci zleconego przez panią od biologii
Jasiu przychodzi do domu, podchodzi do ojca i mówi:
- tato, a co to penis?
- a po co ci to?
- a bo pani kazała nam napisać co to jest
- chodź pokaże ci!
Poszli do łazienki, ojciec spuścił spodnie i mówi:
- widzisz, to jest penis
- aaaacha, odpowiedział Jasiu i poszedł
Na drugi dzień w szkole Małgosia siedziała smutna, więc Jasiu do niej podszedł i zapytał o co chodzi.
Ta odpowiedziała, że nie ma zadania domowego i że pewnie dostanie pałę.
Jasiu jednak chciał pomóc koleżance więc powiedział aby poszła z nim do ubikacji Tam ściągnął spodnie i mówi:
- widzisz? To jest CH, a penis jest dwa razy mniejszy.
