Dyrektor szpitala wzywa lekarza do gabinetu. Po chwili lekarz przychodzi siada na fotelu i Dyrektor zaczyna.
- Jesteś zwolniony !
- Ale za co ?
- Opowiadasz dzieciom durne rymowanki. Na przykład ''Idzie rak nieborak''
- Ale co w tym durnego? Pani w przedszkolu też mi to opowiadała a pracuje dalej.
- W przedszkolu a nie cholera na onkologii!
Nauczycielka kazała dzieciom przynieść jakieś przyrządy lekarskie.
Zosia przyniosła strzykawkę, Marek bandaż, a Jasiu aparat tlenowy.
Pani pyta Jasia:
- Skąd masz ten aparat?
- Od dziadka
- A co dziadek na to?
- Ghhhhyyyyyhhhhhhhyyyyy!
- Jesteś zwolniony !
- Ale za co ?
- Opowiadasz dzieciom durne rymowanki. Na przykład ''Idzie rak nieborak''
- Ale co w tym durnego? Pani w przedszkolu też mi to opowiadała a pracuje dalej.
- W przedszkolu a nie cholera na onkologii!
Nauczycielka kazała dzieciom przynieść jakieś przyrządy lekarskie.
Zosia przyniosła strzykawkę, Marek bandaż, a Jasiu aparat tlenowy.
Pani pyta Jasia:
- Skąd masz ten aparat?
- Od dziadka
- A co dziadek na to?
- Ghhhhyyyyyhhhhhhhyyyyy!
