05.12.2016, 13:39 UTC
(05.12.2016, 13:22 UTC)Yautja napisał(a): A jeżdżenie Mako po planetach? I sprawdzanie wszystkich znaków zapytania (tak, tak jak w Wieśku)? Zbieranie minerałów? Nie był to obowiązkowy element, ale mnie denerwują nieodkryte miejscaDla mnie byl to najslabszy element ME1, gorszy nawet od uciazliwego systemu zarzadzania ekwipunkiem naszych towarzyszy. Dominujaca pustka lokacji na powierzchni planet i skopany model fizyczny jazdy Mako sprawialy, ze po pierwszej godzinie zaczelo mnie to nuzyc straszliwie.Do tego minerały pojawiały się na mapie dopiero jak się podjechało na pewną odległość, więc jeżdżenia trochę było. Ze taką eksplorację była kasa i exp.
Cytat:ME2 - skanowanie planet było uciążliweA mnie wlasnie ta mini-gierka polegajaca na wystrzeliwaniu sond i szybkim odnajdywaniu zrodla sygnalu bawila bardziej niz jezdzenie Mako po pustych planetach. Szlo szybko, latwo i przyjemnie.

Cytat:Crafting też był - w zbrojowni i w laboratorium na Normandii mogliśmy ulepszać broń i pancerze. Nie było za to jeżdżenia w Mako.<Wstaje z miejsca i bije oklaski dla geniuszu ludzi pracujacych w Bioware nad ME2>

Cytat:A z ciekawostek:Dwa razy JA.
1. Kto zabrał Legiona do floty Quarian w ME2? Jest śmiesznie
2. Kto widział czwarte zakończenie trójki?

Do tego minerały pojawiały się na mapie dopiero jak się podjechało na pewną odległość, więc jeżdżenia trochę było. Ze taką eksplorację była kasa i exp.