07.10.2016, 09:53 UTC
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.10.2016, 10:17 UTC przez ShinzoSin.)
Obawiam się że to pseudo nauka. Kolesiowi ktoś opowiedział na czym polega zobaczyć UFO i postanowił, że opowie jak to on sam widział coś podobnego. Reszta mieszkańców wpadła na podobny pomysł jak tylko usłyszeli jego historię i podokładali od siebie, coby się z grubsza zgadzało. Wszak nie co dzień trafia się do telewizji...
Odnośnie historii o UFO nie pasuje mi jedna, a właściwie to kilka rzeczy w tych wszystkich relacjach.
1. Załóżmy, że jakaś obca cywilizacja, zaawansowana na tyle by do nas przylecieć z innego systemu, faktycznie do nas przylatuje. Po co? Zadajmy sobie pytanie. Żeby uprowadzić jakiegoś wieśniaka? Dobra potwierdzili istnienie homo sapiens, przebadali kilka przedstawicieli gatunku i odlecieli? To się kupy nie trzyma.
2. Skoro do nas dotarli to znaczy, że mają ogromną przewagę technologiczną. Musieliby być niesamowicie dobroduszni, żeby tego nie wykorzystać. Mając źródło energii pozwalające na podróże międzygwiezdne muszą też posiadać arsenał o jakim nam się nie śniło, ale zamiast go użyć postanawiają pojeździć furmanką...
3. Ich fizjonomia. Z opisu wynika że to były istoty humanoidalne. Do tego oddychały naszą atmosferą! To wskazuje na niesamowity zbieg okoliczności, albo na ograniczoną wyobraźnię tego faceta. Obstawiałbym raczej to drugie. Albo jest jeszcze trzecia opcja i kolo trafił na amerykanców ubranych w piankę płetwonurków z pomalowanymi gebami, którzy akurat testowali jakąś nową zabawkę.
Ogólnie wkurzają mnie wszelkie raporty o UFO bo większość okazuje się glupim kawalem, a reszta pewnie po prostu się nie demaskuje.
Wizyty kosmitów nie mają sensu. Nawet nasza prymitywna technologia pozwala nam odczytać tablice rejestracyjna z orbity. Obcy przewyźszający nas technologicznie raczej mieliby podobne możliwości. Więc niby po co mieliby się dać zauważyć?
W każdym razie wolałbym unikać takich tematów w tym wątku. To nie historia, a pseudo historie.
Teoretycznie podpada to pod ciekawostki. Ale mieliśmy w tamtym okresie dość rzeczywistych cudów techniki, świetnie udokumentowanych i opisanych, że raczej nie musimy dorzucać tych wymyślonych.
Dziś chciłem Wam zapodać coś co mnie zafascynowało swego czasu. Komputery mechaniczne do sterowania ogniem artyleryjskim pancerników z okresu drugiej wojny światowej. Słowo komputer wtedy oznaczało coś innego niż dziś. Niestety po angielsku.
Odnośnie historii o UFO nie pasuje mi jedna, a właściwie to kilka rzeczy w tych wszystkich relacjach.
1. Załóżmy, że jakaś obca cywilizacja, zaawansowana na tyle by do nas przylecieć z innego systemu, faktycznie do nas przylatuje. Po co? Zadajmy sobie pytanie. Żeby uprowadzić jakiegoś wieśniaka? Dobra potwierdzili istnienie homo sapiens, przebadali kilka przedstawicieli gatunku i odlecieli? To się kupy nie trzyma.
2. Skoro do nas dotarli to znaczy, że mają ogromną przewagę technologiczną. Musieliby być niesamowicie dobroduszni, żeby tego nie wykorzystać. Mając źródło energii pozwalające na podróże międzygwiezdne muszą też posiadać arsenał o jakim nam się nie śniło, ale zamiast go użyć postanawiają pojeździć furmanką...
3. Ich fizjonomia. Z opisu wynika że to były istoty humanoidalne. Do tego oddychały naszą atmosferą! To wskazuje na niesamowity zbieg okoliczności, albo na ograniczoną wyobraźnię tego faceta. Obstawiałbym raczej to drugie. Albo jest jeszcze trzecia opcja i kolo trafił na amerykanców ubranych w piankę płetwonurków z pomalowanymi gebami, którzy akurat testowali jakąś nową zabawkę.
Ogólnie wkurzają mnie wszelkie raporty o UFO bo większość okazuje się glupim kawalem, a reszta pewnie po prostu się nie demaskuje.
Wizyty kosmitów nie mają sensu. Nawet nasza prymitywna technologia pozwala nam odczytać tablice rejestracyjna z orbity. Obcy przewyźszający nas technologicznie raczej mieliby podobne możliwości. Więc niby po co mieliby się dać zauważyć?
W każdym razie wolałbym unikać takich tematów w tym wątku. To nie historia, a pseudo historie.
Teoretycznie podpada to pod ciekawostki. Ale mieliśmy w tamtym okresie dość rzeczywistych cudów techniki, świetnie udokumentowanych i opisanych, że raczej nie musimy dorzucać tych wymyślonych.
Dziś chciłem Wam zapodać coś co mnie zafascynowało swego czasu. Komputery mechaniczne do sterowania ogniem artyleryjskim pancerników z okresu drugiej wojny światowej. Słowo komputer wtedy oznaczało coś innego niż dziś. Niestety po angielsku.

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)