04.10.2016, 13:02 UTC
@Kyokushin
Sam widzisz, że jesteś najlepszym przykładem osoby której światopogląd zbudowany jest na mitach. Choćby te nieszczęsne ślimaki: nie odróżniasz różnicy pomiędzy naukową (biologiczną) klasyfikacją, a biurokratyczną pozycją w ramach wspólnej polityki rolnej. Dla ciebie to jedno i to samo. Może tak uproszczę najbardziej jak to możliwe: załóżmy iż w twoim budżecie domowym jest 200zl na rozrywki kulturalne (kino, teatr, koncert). Jednakże wpadacie z żoną na pomysł by kupić multicooker do kuchni jednak nie macie na niego wolnej gotówki. Więc przesuwacie go do pozycji - rozrywki kulturalne - i nagle 200zł jest do wydania. I czy to oznacza iż multicooker stał się rozrywką kulturalną? Nie.
Ale za to sąsiad jak to usłyszy ogłosi na cały świat, iż Kyokushin to głupek bo radia słucha w multicookerze. No więc ty jesteś właśnie odbiorcą przekazu od takiego sąsiada.
Bo lepsza klikalność jest tytułu newsa "Maszyna kuchenna lepsza od teatru" niż "aby kupić sobie mixer zrezygnował z kina"
Sam widzisz, że jesteś najlepszym przykładem osoby której światopogląd zbudowany jest na mitach. Choćby te nieszczęsne ślimaki: nie odróżniasz różnicy pomiędzy naukową (biologiczną) klasyfikacją, a biurokratyczną pozycją w ramach wspólnej polityki rolnej. Dla ciebie to jedno i to samo. Może tak uproszczę najbardziej jak to możliwe: załóżmy iż w twoim budżecie domowym jest 200zl na rozrywki kulturalne (kino, teatr, koncert). Jednakże wpadacie z żoną na pomysł by kupić multicooker do kuchni jednak nie macie na niego wolnej gotówki. Więc przesuwacie go do pozycji - rozrywki kulturalne - i nagle 200zł jest do wydania. I czy to oznacza iż multicooker stał się rozrywką kulturalną? Nie.
Ale za to sąsiad jak to usłyszy ogłosi na cały świat, iż Kyokushin to głupek bo radia słucha w multicookerze. No więc ty jesteś właśnie odbiorcą przekazu od takiego sąsiada.
Bo lepsza klikalność jest tytułu newsa "Maszyna kuchenna lepsza od teatru" niż "aby kupić sobie mixer zrezygnował z kina"
