23.09.2016, 14:55 UTC
trzy raz juz odpisywalem, za kazdym razem kasowalem bo nie chce zabrzmiec jak dupek.
Gwoli scislosci, bylem w takiej sytuacji jak Ty, wiem przez co przechodzisz.
To nie jest problem gier, tylko problem zwiazku.
'Moja dziewczyna nie pozwala/zabrania/ogranicza mi <wstaw tutaj swoje hobby>.'
Skoro Twoja luba uwaza, ze marnujesz czas, mam pytanie: Czy ona caly czas w swoim zyciu jest na 100% efektywna? Czy zawsze, cokolwiek robi to sa ta rzeczy ktore nie 'marnuja jej czasu'?
Milosc i zwiazek to sztuka kompromisu. Jesli Twoja kobieta nie potrafi zrozumiec i zaakceptowac Twojego hobby, moze to nie do konca zdrowy zwiazek? W zwiazku mamy sie wspierac, pomagac, podnosic. Nie dolowac, dominowac i karac.
Ktos madry powiedzial kiedys:
Give the ones you love wings to fly, roots to come back and reasons to stay.
I tego sie trzymam.
Powodzenia i cierpliwosci zycze.
P.S. mam nadzieje, ze nie zabrzmialem jak dupek
P.S2: Quarion Ty szczesciarzu

Gwoli scislosci, bylem w takiej sytuacji jak Ty, wiem przez co przechodzisz.
To nie jest problem gier, tylko problem zwiazku.
'Moja dziewczyna nie pozwala/zabrania/ogranicza mi <wstaw tutaj swoje hobby>.'
Skoro Twoja luba uwaza, ze marnujesz czas, mam pytanie: Czy ona caly czas w swoim zyciu jest na 100% efektywna? Czy zawsze, cokolwiek robi to sa ta rzeczy ktore nie 'marnuja jej czasu'?
Milosc i zwiazek to sztuka kompromisu. Jesli Twoja kobieta nie potrafi zrozumiec i zaakceptowac Twojego hobby, moze to nie do konca zdrowy zwiazek? W zwiazku mamy sie wspierac, pomagac, podnosic. Nie dolowac, dominowac i karac.
Ktos madry powiedzial kiedys:
Give the ones you love wings to fly, roots to come back and reasons to stay.
I tego sie trzymam.
Powodzenia i cierpliwosci zycze.
P.S. mam nadzieje, ze nie zabrzmialem jak dupek

P.S2: Quarion Ty szczesciarzu



.png)