02.05.2016, 17:13 UTC
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.05.2016, 18:03 UTC przez Gal Black.)
[Część pierwsza]
Obecnie
Układ: HR 8444,
Stacja: Maskelyne Vision,
Sektor: AD-37,
kwatery prywatne.
W pomieszczeniu jest słabe oświetlenie, zbyt jasne...
- Kira! Oświetlenie pod holo!
- Tak jest komandorze, oświetlenie punktowe 10%.
- Przygotuj ekran, otwórz bibliotekę.
- Ekran gotowy, biblio...
- Kira wyłącz się!
- [...]
Zawsze mnie zastanawiało po co AI odpowiadają niepytane, jakby nie mogły wykonać polecenia i po prostu milczeć. Czy jestem jedynym kogo to irytuje? mniejsza o to... wybiorę ręcznie. rok 3281..
..rok 3281 marzec 27
Układ: Eravate
Stacja: Ackerman Market
Sektor: AS-6
Akademia Lotnictwa Federacji
- Murdoc! zaczekaj!
Odwracam się w kierunku głosu.
- Dzień dobry Anno.
Moja miłość od czasów początku Akademii. Pierwszy raz ujrzałem ją podczas wykładu inauguracyjnego w Akademii, miała jasną cerę o urodzie charakterystycznej dla rozwiniętych wewnętrznych światów, niebieskie oczy, jasne blond włosy spięte w ogon i wypuszczone przez tył zielonej czapki z daszkiem, ubrana była w zielono brązowy mundur ćwiczebny pilota.
- Gratuluję ukończenia szkolenia z wyróżnieniem, oficerze federacji - dodała z zalotnym uśmiechem. "Oficerze federacji" piękny tytuł, tak samo jak ta podniosła atmosfera dnia, w którym trzystu nowych pilotów odbierze dystynkcje oficerskie.
- Wzajemnie - odpowiadam, ale myślami powracam do początku szkolenia i 50 letniego kredytu w korporacji. Eravate Network - od 8 lat płacą za moje szkolenie, od teraz przez resztę życia stałem się ich pilotem, ich własnością.
- Chodźmy zobaczyć przydziały.- Większość pilotów, a już na pewno tych lepszych dostanie przydziały do Floty Federacji, pozostali będą pewnie latali jako policja systemowa.
-Chodźmy więc.
Superkomputer centralny Akademii składa się z wielu połączonych ze sobą AI, po wprowadzeniu indywidualnego kodu, na podstawie profilu osobowego, umiejętności oraz wyników uzyskanych podczas szkolenia przydziela pokład statku oraz miejsce w załodze w ramach korporacji. Ten moment jest gorszy od wszystkich egzaminów, jakie do tej pory przeszedłem, to jest ta chwila kiedy waży się reszta mojego życia...
- Aurora!- krzyczy Anna - trafię na statek dowództwa w systemie Eranin! A ty jaki masz przydział? - pyta z wyczekiwaniem. Spokojnym, szybkim ruchem palców wprowadzam kod i czekam, mijają kolejne sekundy a maszyna nie drukuje przydziału, co jest do licha?! to miała być "Ta" chwila, a wychodzi na to że nie ma dla mnie przydziału? po kolejnych kilkudziesięciu sekundach maszyna wreszcie z cichym buczeniem drukuje żółtą kartę. Z lekkim drżeniem rąk obracam kartę na której widnieje napis: "Nowa Nadzieja".
- Co do diaska, co to ma być?- czytam dokładniej kartę: Stawić się 01.04.3281, system: Eta Crucis, outpost: Midgeley Mines, Type 6: Nowa Nadzieja.
- To jakaś pomyłka! Eta Crucis? Type 6? Outpost? Dlaczego? Przecież to jakieś sto lat świetlnych stąd?- krzyczę. Maszyna pozostała niewzruszona...
rok 3290 grudzień 04
Układ: LTT 4846
Przestrzeń kosmiczna
Statek: Lakon Spaceways Type 6 "Nowa Nadzieja"
"Nowa nadzieja" chyba jakiś kosmiczny żart losu, nadzieja na co? Od 9 lat latam tym złomem na trzeciorzędnych trasach handlowych za marne 1000 kredytów miesięcznie między jakimiś zapomnianymi placówkami górniczymi na obrzeżach przestrzeni federacji. Z tego połowa idzie na kredyt dla korporacji... W tym tempie na używanego Sidewindera oszczędzę za jakieś 40 lat... To jest właśnie prawdziwe niewolnictwo! Od dziecka Federacja jest przedstawiana jako najbardziej cywilizowana siła we wszechświecie, w opozycji do Imperium z ich niewolnictwem. Imperium przynajmniej nazywa rzeczy po imieniu... Federacyjne korporacje są setki razy gorsze, Imperialnym Niewolnikiem przestaje się być po odsłużeniu swoich długów, w Federacji korporacje mają Cie na własność przez całe życie.
- Kapitanie, punkt translacji osiągnięty za 30 sekund - pokładowa AI wyrwała mnie z rozmyślań. - Frame Shift Drive charging, 4.. 3.. 2.. 1..
- jesteśmy w Lugh kapitanie, ustawiam kurs na Adamson Enterprise, odległość 3212 Ls, na miejsce dotrzemy za około 20 minut.
20 minut wolności, potem dokowanie, wyładunek, kolejny załadunek i powrót do LTT 4846. Wolę umrzeć niż kolejny raz lecieć tą trasą, w imię czego? wolności? pieniędzy? przecież nawet tym złomem, nawet na tych samych trasach można wyciągnąć sporo więcej niż handlując liquorem i kobaltem! Może uciec, ale dokąd? odpowiedź spływa na mnie niczym oświecenie, przecież siedzę w statku kosmicznym mogę uciec gdziekolwiek chcę.
- Kira, mapa galaktyki, zlokalizuj najbliższy anarchistyczny układ.
- 21.29 lat świetlnych, układ: LHS 475 - znam ten układ, karmazynowy klan, piraci. Lot w typie szóstym to samobójstwo, ale żyć tak dalej też nie mogę.
- Kira
- tak kapitanie?
- Ustaw cel na LHS 475.
- Cel ustawiony punkt translacji osiągnięty za 30 sekund. FSD charging, 4.. 3.. 2.. 1.. - skok.
- Jesteśmy w LHS 475.
- Kurs na najbliższy outpost.
- ustawiam kurs na Margulies Installation. Kapitanie kontakt na radarze.
- skanuj.
- ... Kobra, frakcja Karmazynowy Klan, interdykcja.
Szybkie spojrzenie na panel utwierdziło mnie w przekonaniu że nie wyrwę się interdykcji, pozostało jedynie poddanie się.
[....transmisja przychodząca...
- Zgubiłeś się pilocie?]
- Kapitanie wykryłam że kobra wysuwa hardpointy.
[- nie, nie zgubiłem. Mam propozycję dla twojego szefa, oczywiście wiem że ochrona za przelot na stacje kosztuje, proponuję liquor za pomoc.
-HA! to rozumiem, oczywiście wiesz że albo twój ładunek, albo twój statek nie polecą dalej. Czekaj na skan.]
- wykryłam skan kapitanie.
[Taaak, nie oszukałeś mnie, 20T liquoru, dobrze więc możesz opróżnić ładownię, pozwolę Ci stąd odlecieć.
- Kto obecnie rządzi na stacji?
- Karmazynowym klanem rządzi Lord Vertinari, znajdziesz go na Morgulies installation.]
- Kira przeskok w SC lecimy na ostatnio wybrany cel.
- Gotowe komandorze.
- wykasuj wszystkie logi z komputera pokładowego, dane statku, pilota, od teraz nie nazywam się Murdock Jern.
- dane usunięte, wprowadzić nowe dane?
- Tak.. CMDR Gal Black, sygnatura statku: Lakon Spaceways TYPE-6: Res Novae, Niezależny.
Dalszy lot do Margulies Installation przebiegł bez wydarzeń.
- Komandorze placówka w zasięgu, wyjście z SC.
- silniki 50% podleć na odległość 6,5 km i poproś o zgodę na dokowanie.
po chwili na przednim panelu wyświetliła się zgoda na dokowanie, lądowisko numer 5.
- Rozpoczynam procedurę dokowania, proszę się odprężyć, proponuję muzykę klasyczną.- w tle usłyszałem dźwięki Walkirii Wagnera. Zanotowałem w pamięci aby usunąć moduł komputera dokującego ze statku.
Po opuszczeniu pokładu znienawidzonego przeze mnie Lakona zauważyłem, że na końcu trapu czekają na mnie trzy nie wyglądające zbyt sympatycznie postacie. Ich dowódca jak mniemam, stał po środku. Coś w jego postawie mówiło że jest ważniejszy od reszty, był to wysoki, dobrze zbudowany jegomość, ubrany jak cała trójka zresztą, w czarny kombinezon bez żadnych naszywek, ani znaków zdradzających przynależność frakcyjną.
- komandorze... - odezwał się mężczyzna.
- Black, Gal Black.
- Mr Black nazywam się Vistula, proszę za mną- powiedział tonem nie znoszącym sprzeciwu, po czym odwrócił się i ruszył korytarzem.
Cała trójka miała przy pasach ręczne miotacze, z braku innych opcji ruszyłem za moim przewodnikiem. Po kilkudziesięciu metrach doszliśmy do większego pomieszczenia z którego rozchodziły się 3 korytarze, ruszyliśmy lewym, który po kilku kolejnych metrach doprowadził nas do pomieszczenia które wyglądało jakby zostało wyjęte prosto z początku drugiego tysiąclecia na Ziemi. Na ścianach znajdowały się vizualizery imitujące widok jakiejś prehistorycznej metropolii. Na podłodze, leżał biały puchaty dywan, wszystkie meble w pomieszczeniu były mógłbym przysiąc drewniane, a znajdowały się tam 3 regały, komoda, olbrzymie biurko, dwa krzesła i fotel na którym zasiadał łysy mężczyzna w wieku z wyglądu około 40 lat, słusznej budowy ciała, ubrany był w staromodny granatowy garnitur, z szyi zwieszały mu się złote łańcuchy, na palcach obu dłoni miał olbrzymie złote pierścienie i sygnety, palił właśnie groteskowo grube cygaro.
- Podobno przyleciałeś tu w interesach synu, słucham więc.
Nie spodziewałem się przepływu informacji w takim tempie, pewnie już przeskanowali statek. Dopiero teraz pomyślałem o śladach, mogli wyśledzić skąd przyleciałem, wtedy cały mój plan ległby w gruzach. Na moje szczęście trasę przelotu zakłóciła interdykcja tego pirata. Więcej szczęścia niż rozumu.
- Tak - powiedziałem - mam do sprzedania statek.
- Statek to zbyt wiele powiedziane jeżeli myślisz o tym szmelcu którym tu przyleciałeś.
- Może nie jest najnowszy, czy najlepiej uzbrojony, ale dysponuje sporą ładownią i dalekim skokiem, mógłby wam pomóc rozszerzyć zasięg działań.
- Dlaczego uważasz że nie weźmiemy sobie statku skoro sam do nas przyleciałeś, a ciebie, no cóż...
- Bo wtedy pokładowa AI uruchomi sekwencje autodestrukcji, przeprowadzona w dokach wywoła olbrzymie zniszczenia na stacji. - zablefowałem licząc że nie udało im się jeszcze złamać szyfru chroniącego komputer pokładowy.
- Co za niego chcesz? - wygrałem, muszę szybko zakończyć te negocjacje.
- Addera ze standardowym wyposażeniem.
- Chyba zgłupiałeś, trefny Lakon za Addera.
- Jest czysty...
- Gdyby był, nie przyleciałbyś tutaj, dam ci za niego Sidewindera.
Sidewindera... to trzy miliony do tyłu.
- Zgoda, ale zachowam swoją AI, przyzwyczaiłem się do niej.
- Umowa stoi - mężczyzna w garniturze uśmiechnął się szeroko, właśnie zarobił trzy miliony kredytów i wiedział o tym.
Negocjacje się zakończyły. Pora się stąd wynosić.
Vistula po instruktażu udzielonym przez mężczyznę w garniturze, zaprowadził mnie spowrotem do doków, gdzie czekał na mnie „nowy” statek. Ostatnim razem leciałem Sidewinderem podczas szkolenia, pamiętam że jest on przyjemny w pilotażu, mały i zwinny, powinienem się szybko przestawić.
- To tutaj, twoja AI jest już zainstalowana. - rzucił Vistula po czym odwrócił się na pięcie i odszedł korytarzem którym wcześniej przyszliśmy.
O ile Lakon którym tu przyleciałem był nie najnowszym modelem, o tyle ten Sidewinder wyglądał jakby złożono go z trzech różnych statków, ciekawe czy w ogóle da rade odlecieć.
-Kira
- tak kapitanie?
- czy zostałaś przeniesiona tutaj bez problemów?
- Tak, chcieli złamać zabezpieczenia ale nie zrobili by tego w ciągu najbliższych tygodni, używają przestarzałych protokołów. Skopiowali całe jądro razem z zabezpieczeniami
- Dobrze, wykonaj analizę modułów.
- moduły sprawne w 80%, ryzyko awarii podczas lotu na poziomie 0.001%, podczas walki na poziomie 10%, hull - 94% generator tarcz: klasa E, działa...
- wystarczy, startujemy.
- Rozpoczynam sekwencje startu, prędkość na 20%, chowam podwozie, prędkość 50%, gdzie lecimy komandorze?
- Secoya.
[CDN]
Obecnie
Układ: HR 8444,
Stacja: Maskelyne Vision,
Sektor: AD-37,
kwatery prywatne.
W pomieszczeniu jest słabe oświetlenie, zbyt jasne...
- Kira! Oświetlenie pod holo!
- Tak jest komandorze, oświetlenie punktowe 10%.
- Przygotuj ekran, otwórz bibliotekę.
- Ekran gotowy, biblio...
- Kira wyłącz się!
- [...]
Zawsze mnie zastanawiało po co AI odpowiadają niepytane, jakby nie mogły wykonać polecenia i po prostu milczeć. Czy jestem jedynym kogo to irytuje? mniejsza o to... wybiorę ręcznie. rok 3281..
..rok 3281 marzec 27
Układ: Eravate
Stacja: Ackerman Market
Sektor: AS-6
Akademia Lotnictwa Federacji
- Murdoc! zaczekaj!
Odwracam się w kierunku głosu.
- Dzień dobry Anno.
Moja miłość od czasów początku Akademii. Pierwszy raz ujrzałem ją podczas wykładu inauguracyjnego w Akademii, miała jasną cerę o urodzie charakterystycznej dla rozwiniętych wewnętrznych światów, niebieskie oczy, jasne blond włosy spięte w ogon i wypuszczone przez tył zielonej czapki z daszkiem, ubrana była w zielono brązowy mundur ćwiczebny pilota.
- Gratuluję ukończenia szkolenia z wyróżnieniem, oficerze federacji - dodała z zalotnym uśmiechem. "Oficerze federacji" piękny tytuł, tak samo jak ta podniosła atmosfera dnia, w którym trzystu nowych pilotów odbierze dystynkcje oficerskie.
- Wzajemnie - odpowiadam, ale myślami powracam do początku szkolenia i 50 letniego kredytu w korporacji. Eravate Network - od 8 lat płacą za moje szkolenie, od teraz przez resztę życia stałem się ich pilotem, ich własnością.
- Chodźmy zobaczyć przydziały.- Większość pilotów, a już na pewno tych lepszych dostanie przydziały do Floty Federacji, pozostali będą pewnie latali jako policja systemowa.
-Chodźmy więc.
Superkomputer centralny Akademii składa się z wielu połączonych ze sobą AI, po wprowadzeniu indywidualnego kodu, na podstawie profilu osobowego, umiejętności oraz wyników uzyskanych podczas szkolenia przydziela pokład statku oraz miejsce w załodze w ramach korporacji. Ten moment jest gorszy od wszystkich egzaminów, jakie do tej pory przeszedłem, to jest ta chwila kiedy waży się reszta mojego życia...
- Aurora!- krzyczy Anna - trafię na statek dowództwa w systemie Eranin! A ty jaki masz przydział? - pyta z wyczekiwaniem. Spokojnym, szybkim ruchem palców wprowadzam kod i czekam, mijają kolejne sekundy a maszyna nie drukuje przydziału, co jest do licha?! to miała być "Ta" chwila, a wychodzi na to że nie ma dla mnie przydziału? po kolejnych kilkudziesięciu sekundach maszyna wreszcie z cichym buczeniem drukuje żółtą kartę. Z lekkim drżeniem rąk obracam kartę na której widnieje napis: "Nowa Nadzieja".
- Co do diaska, co to ma być?- czytam dokładniej kartę: Stawić się 01.04.3281, system: Eta Crucis, outpost: Midgeley Mines, Type 6: Nowa Nadzieja.
- To jakaś pomyłka! Eta Crucis? Type 6? Outpost? Dlaczego? Przecież to jakieś sto lat świetlnych stąd?- krzyczę. Maszyna pozostała niewzruszona...
rok 3290 grudzień 04
Układ: LTT 4846
Przestrzeń kosmiczna
Statek: Lakon Spaceways Type 6 "Nowa Nadzieja"
"Nowa nadzieja" chyba jakiś kosmiczny żart losu, nadzieja na co? Od 9 lat latam tym złomem na trzeciorzędnych trasach handlowych za marne 1000 kredytów miesięcznie między jakimiś zapomnianymi placówkami górniczymi na obrzeżach przestrzeni federacji. Z tego połowa idzie na kredyt dla korporacji... W tym tempie na używanego Sidewindera oszczędzę za jakieś 40 lat... To jest właśnie prawdziwe niewolnictwo! Od dziecka Federacja jest przedstawiana jako najbardziej cywilizowana siła we wszechświecie, w opozycji do Imperium z ich niewolnictwem. Imperium przynajmniej nazywa rzeczy po imieniu... Federacyjne korporacje są setki razy gorsze, Imperialnym Niewolnikiem przestaje się być po odsłużeniu swoich długów, w Federacji korporacje mają Cie na własność przez całe życie.
- Kapitanie, punkt translacji osiągnięty za 30 sekund - pokładowa AI wyrwała mnie z rozmyślań. - Frame Shift Drive charging, 4.. 3.. 2.. 1..
- jesteśmy w Lugh kapitanie, ustawiam kurs na Adamson Enterprise, odległość 3212 Ls, na miejsce dotrzemy za około 20 minut.
20 minut wolności, potem dokowanie, wyładunek, kolejny załadunek i powrót do LTT 4846. Wolę umrzeć niż kolejny raz lecieć tą trasą, w imię czego? wolności? pieniędzy? przecież nawet tym złomem, nawet na tych samych trasach można wyciągnąć sporo więcej niż handlując liquorem i kobaltem! Może uciec, ale dokąd? odpowiedź spływa na mnie niczym oświecenie, przecież siedzę w statku kosmicznym mogę uciec gdziekolwiek chcę.
- Kira, mapa galaktyki, zlokalizuj najbliższy anarchistyczny układ.
- 21.29 lat świetlnych, układ: LHS 475 - znam ten układ, karmazynowy klan, piraci. Lot w typie szóstym to samobójstwo, ale żyć tak dalej też nie mogę.
- Kira
- tak kapitanie?
- Ustaw cel na LHS 475.
- Cel ustawiony punkt translacji osiągnięty za 30 sekund. FSD charging, 4.. 3.. 2.. 1.. - skok.
- Jesteśmy w LHS 475.
- Kurs na najbliższy outpost.
- ustawiam kurs na Margulies Installation. Kapitanie kontakt na radarze.
- skanuj.
- ... Kobra, frakcja Karmazynowy Klan, interdykcja.
Szybkie spojrzenie na panel utwierdziło mnie w przekonaniu że nie wyrwę się interdykcji, pozostało jedynie poddanie się.
[....transmisja przychodząca...
- Zgubiłeś się pilocie?]
- Kapitanie wykryłam że kobra wysuwa hardpointy.
[- nie, nie zgubiłem. Mam propozycję dla twojego szefa, oczywiście wiem że ochrona za przelot na stacje kosztuje, proponuję liquor za pomoc.
-HA! to rozumiem, oczywiście wiesz że albo twój ładunek, albo twój statek nie polecą dalej. Czekaj na skan.]
- wykryłam skan kapitanie.
[Taaak, nie oszukałeś mnie, 20T liquoru, dobrze więc możesz opróżnić ładownię, pozwolę Ci stąd odlecieć.
- Kto obecnie rządzi na stacji?
- Karmazynowym klanem rządzi Lord Vertinari, znajdziesz go na Morgulies installation.]
- Kira przeskok w SC lecimy na ostatnio wybrany cel.
- Gotowe komandorze.
- wykasuj wszystkie logi z komputera pokładowego, dane statku, pilota, od teraz nie nazywam się Murdock Jern.
- dane usunięte, wprowadzić nowe dane?
- Tak.. CMDR Gal Black, sygnatura statku: Lakon Spaceways TYPE-6: Res Novae, Niezależny.
Dalszy lot do Margulies Installation przebiegł bez wydarzeń.
- Komandorze placówka w zasięgu, wyjście z SC.
- silniki 50% podleć na odległość 6,5 km i poproś o zgodę na dokowanie.
po chwili na przednim panelu wyświetliła się zgoda na dokowanie, lądowisko numer 5.
- Rozpoczynam procedurę dokowania, proszę się odprężyć, proponuję muzykę klasyczną.- w tle usłyszałem dźwięki Walkirii Wagnera. Zanotowałem w pamięci aby usunąć moduł komputera dokującego ze statku.
Po opuszczeniu pokładu znienawidzonego przeze mnie Lakona zauważyłem, że na końcu trapu czekają na mnie trzy nie wyglądające zbyt sympatycznie postacie. Ich dowódca jak mniemam, stał po środku. Coś w jego postawie mówiło że jest ważniejszy od reszty, był to wysoki, dobrze zbudowany jegomość, ubrany jak cała trójka zresztą, w czarny kombinezon bez żadnych naszywek, ani znaków zdradzających przynależność frakcyjną.
- komandorze... - odezwał się mężczyzna.
- Black, Gal Black.
- Mr Black nazywam się Vistula, proszę za mną- powiedział tonem nie znoszącym sprzeciwu, po czym odwrócił się i ruszył korytarzem.
Cała trójka miała przy pasach ręczne miotacze, z braku innych opcji ruszyłem za moim przewodnikiem. Po kilkudziesięciu metrach doszliśmy do większego pomieszczenia z którego rozchodziły się 3 korytarze, ruszyliśmy lewym, który po kilku kolejnych metrach doprowadził nas do pomieszczenia które wyglądało jakby zostało wyjęte prosto z początku drugiego tysiąclecia na Ziemi. Na ścianach znajdowały się vizualizery imitujące widok jakiejś prehistorycznej metropolii. Na podłodze, leżał biały puchaty dywan, wszystkie meble w pomieszczeniu były mógłbym przysiąc drewniane, a znajdowały się tam 3 regały, komoda, olbrzymie biurko, dwa krzesła i fotel na którym zasiadał łysy mężczyzna w wieku z wyglądu około 40 lat, słusznej budowy ciała, ubrany był w staromodny granatowy garnitur, z szyi zwieszały mu się złote łańcuchy, na palcach obu dłoni miał olbrzymie złote pierścienie i sygnety, palił właśnie groteskowo grube cygaro.
- Podobno przyleciałeś tu w interesach synu, słucham więc.
Nie spodziewałem się przepływu informacji w takim tempie, pewnie już przeskanowali statek. Dopiero teraz pomyślałem o śladach, mogli wyśledzić skąd przyleciałem, wtedy cały mój plan ległby w gruzach. Na moje szczęście trasę przelotu zakłóciła interdykcja tego pirata. Więcej szczęścia niż rozumu.
- Tak - powiedziałem - mam do sprzedania statek.
- Statek to zbyt wiele powiedziane jeżeli myślisz o tym szmelcu którym tu przyleciałeś.
- Może nie jest najnowszy, czy najlepiej uzbrojony, ale dysponuje sporą ładownią i dalekim skokiem, mógłby wam pomóc rozszerzyć zasięg działań.
- Dlaczego uważasz że nie weźmiemy sobie statku skoro sam do nas przyleciałeś, a ciebie, no cóż...
- Bo wtedy pokładowa AI uruchomi sekwencje autodestrukcji, przeprowadzona w dokach wywoła olbrzymie zniszczenia na stacji. - zablefowałem licząc że nie udało im się jeszcze złamać szyfru chroniącego komputer pokładowy.
- Co za niego chcesz? - wygrałem, muszę szybko zakończyć te negocjacje.
- Addera ze standardowym wyposażeniem.
- Chyba zgłupiałeś, trefny Lakon za Addera.
- Jest czysty...
- Gdyby był, nie przyleciałbyś tutaj, dam ci za niego Sidewindera.
Sidewindera... to trzy miliony do tyłu.
- Zgoda, ale zachowam swoją AI, przyzwyczaiłem się do niej.
- Umowa stoi - mężczyzna w garniturze uśmiechnął się szeroko, właśnie zarobił trzy miliony kredytów i wiedział o tym.
Negocjacje się zakończyły. Pora się stąd wynosić.
Vistula po instruktażu udzielonym przez mężczyznę w garniturze, zaprowadził mnie spowrotem do doków, gdzie czekał na mnie „nowy” statek. Ostatnim razem leciałem Sidewinderem podczas szkolenia, pamiętam że jest on przyjemny w pilotażu, mały i zwinny, powinienem się szybko przestawić.
- To tutaj, twoja AI jest już zainstalowana. - rzucił Vistula po czym odwrócił się na pięcie i odszedł korytarzem którym wcześniej przyszliśmy.
O ile Lakon którym tu przyleciałem był nie najnowszym modelem, o tyle ten Sidewinder wyglądał jakby złożono go z trzech różnych statków, ciekawe czy w ogóle da rade odlecieć.
-Kira
- tak kapitanie?
- czy zostałaś przeniesiona tutaj bez problemów?
- Tak, chcieli złamać zabezpieczenia ale nie zrobili by tego w ciągu najbliższych tygodni, używają przestarzałych protokołów. Skopiowali całe jądro razem z zabezpieczeniami
- Dobrze, wykonaj analizę modułów.
- moduły sprawne w 80%, ryzyko awarii podczas lotu na poziomie 0.001%, podczas walki na poziomie 10%, hull - 94% generator tarcz: klasa E, działa...
- wystarczy, startujemy.
- Rozpoczynam sekwencje startu, prędkość na 20%, chowam podwozie, prędkość 50%, gdzie lecimy komandorze?
- Secoya.
[CDN]
![[Obrazek: sz37R8A.png]](http://i.imgur.com/sz37R8A.png)

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)