13.10.2019, 21:39 UTC
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.10.2019, 21:47 UTC przez Kyokushin.)
Panowie, ale to jest matematyka
masz rozdzielczość to masz PPD, nie masz, to nie. To nie jest zafiksowanie.
Rozdzielczość to masz ileś piksli i każdy z nich niesie informację. Nie masz informacji o obrazie, to nie masz obrazu.
Tutaj nawet nie ma o czym dyskutować, bo to po prostu logikę morduje
Nie wiem jak się do tego odnieść - pozwolę sobie na przykład - masz rozdzielczość 320x240, gdyby 4K nie było potrzebne, to by nie było 4K, ani FHD, ani niczego, byśmy przy PAL zostali i tyle.
Bo mechanika jest ta sama, a w przypadku VR dochodzi soczewka, która rozdzielczość rzutuje na jakiś sferyczny obszar.
I tu znowu.
Przy stałej, tej samej rozdzielczośc, małe FOV = duże PPD, duże FOV = małe PPD.
Tak więc jak sobie weźmiecie np poziome FOV 130 a 100, i rozdzielczość 2880, to gdzie będzie lepszy obraz?
No tam gdzie jest mniejse FOV, bo będzie zagęszczenie piksli większe.
Im więkse FOV, tym większa rozdzielczość jest potrzebna, mówiać w skrócie, żeby to samo PPD zachować.
A mniejsze PPD, to większe piksle i bardziej widoczne linie między nimi (SDE).
Odnośnie ergonomii i kontrolerów. Wszystkie headsety są dobre i wygodne, dla jednego mniej dla innego bardziej, bo kształt głowy etc ma jakieś znaczenie, ale w ogólnym ujęciu wszystkie mają podobne FOV, są podobnie wygodne, kontrolery są podobnie drewniane, różnią się natomiast rozdzielczością.
A co do kontrolerów, moim zdaniem ludzie którzy narzekają na WMR nie umieją grać, od roku tymi kontrolerami gram, głównie w beat saber, ale i w No Man Sky, w Star Treka i nie mogę złego słowa powiedzieć.
JEDYNY minus jaki można z nimi mieć - to naciąganie łuku w Skyrim, wtedy rzeczywiście mogą nie załapać napięcia cięciwy, ale to jest ten jeden jedyny przykład, gdzie się wyciąga rękę poza obrys ciała.
I tutaj, pamiętam jak na głowie miałem Oculusa czy Vive - co ztego że to jest wygodne, tak samo wygogne jak wszystko inne, jak nic nie widać, nic nie da się przeczytać, widać plamy przez firankę.
Efekt z początku fajny, ale na dłuższą metę słabo się do czegoś nadaje, i pewnie dlatego temat VR tak 'nie idzie'.
Dopiero jak weszły headsety 2880x1440 (czy 2880x1600 jak O+) czy vive pro to częło być coś widać, ponieważ:
VIVE/OCULUS - 2,5mln piksi
Odyssey+, Index, ACER VR, Cosmos, VIVE PRO - 4-4,6 mln piksli, prawie DWA razy tyle piksli, dwa razy tyle informacji, co w Oculusie.
FOV jest podobne, index tutaj wypadnie mniej korzystnie w wielkości piksla (dobrze że dali dyfuzor jak Samsung), ponieważ ma większy FOV, a piksli tyle samo.
Ale, to nadal jest walka o czytelność, cośtam widać, gdzieś są ząbki, ludzie dobijają GPU supersamplingiem, a i tak mały tekst jest nieczytelny.
Czytelny jest w zasadzie tylko w grach dedykowanych do VR, a w VR już tak niespecjalnie.
I teraz wchodzi reverb 4320x2160, 9,3 mln piksli, czyli DWA razy tyle co Index, Cosmos i cała 1,5 generacja i buuuuum, CZTERY razy tyle co Oculus czy Vive
I tu już nie ma walki o czytelność, bo wszystko jest czytelne.
W przełożeniu na telewizory, to różnica jak między PAL a FHD, albo FHD a 4K.
I o ile FHD na 24" wygląda dobrze, to na 65" już wygląda źle, i to jest ta sama analogia co małe i duże FOV.
masz rozdzielczość to masz PPD, nie masz, to nie. To nie jest zafiksowanie.
Rozdzielczość to masz ileś piksli i każdy z nich niesie informację. Nie masz informacji o obrazie, to nie masz obrazu.
Tutaj nawet nie ma o czym dyskutować, bo to po prostu logikę morduje

Nie wiem jak się do tego odnieść - pozwolę sobie na przykład - masz rozdzielczość 320x240, gdyby 4K nie było potrzebne, to by nie było 4K, ani FHD, ani niczego, byśmy przy PAL zostali i tyle.
Bo mechanika jest ta sama, a w przypadku VR dochodzi soczewka, która rozdzielczość rzutuje na jakiś sferyczny obszar.
I tu znowu.
Przy stałej, tej samej rozdzielczośc, małe FOV = duże PPD, duże FOV = małe PPD.
Tak więc jak sobie weźmiecie np poziome FOV 130 a 100, i rozdzielczość 2880, to gdzie będzie lepszy obraz?
No tam gdzie jest mniejse FOV, bo będzie zagęszczenie piksli większe.
Im więkse FOV, tym większa rozdzielczość jest potrzebna, mówiać w skrócie, żeby to samo PPD zachować.
A mniejsze PPD, to większe piksle i bardziej widoczne linie między nimi (SDE).
Odnośnie ergonomii i kontrolerów. Wszystkie headsety są dobre i wygodne, dla jednego mniej dla innego bardziej, bo kształt głowy etc ma jakieś znaczenie, ale w ogólnym ujęciu wszystkie mają podobne FOV, są podobnie wygodne, kontrolery są podobnie drewniane, różnią się natomiast rozdzielczością.
A co do kontrolerów, moim zdaniem ludzie którzy narzekają na WMR nie umieją grać, od roku tymi kontrolerami gram, głównie w beat saber, ale i w No Man Sky, w Star Treka i nie mogę złego słowa powiedzieć.
JEDYNY minus jaki można z nimi mieć - to naciąganie łuku w Skyrim, wtedy rzeczywiście mogą nie załapać napięcia cięciwy, ale to jest ten jeden jedyny przykład, gdzie się wyciąga rękę poza obrys ciała.
I tutaj, pamiętam jak na głowie miałem Oculusa czy Vive - co ztego że to jest wygodne, tak samo wygogne jak wszystko inne, jak nic nie widać, nic nie da się przeczytać, widać plamy przez firankę.
Efekt z początku fajny, ale na dłuższą metę słabo się do czegoś nadaje, i pewnie dlatego temat VR tak 'nie idzie'.
Dopiero jak weszły headsety 2880x1440 (czy 2880x1600 jak O+) czy vive pro to częło być coś widać, ponieważ:
VIVE/OCULUS - 2,5mln piksi
Odyssey+, Index, ACER VR, Cosmos, VIVE PRO - 4-4,6 mln piksli, prawie DWA razy tyle piksli, dwa razy tyle informacji, co w Oculusie.
FOV jest podobne, index tutaj wypadnie mniej korzystnie w wielkości piksla (dobrze że dali dyfuzor jak Samsung), ponieważ ma większy FOV, a piksli tyle samo.
Ale, to nadal jest walka o czytelność, cośtam widać, gdzieś są ząbki, ludzie dobijają GPU supersamplingiem, a i tak mały tekst jest nieczytelny.
Czytelny jest w zasadzie tylko w grach dedykowanych do VR, a w VR już tak niespecjalnie.
I teraz wchodzi reverb 4320x2160, 9,3 mln piksli, czyli DWA razy tyle co Index, Cosmos i cała 1,5 generacja i buuuuum, CZTERY razy tyle co Oculus czy Vive

I tu już nie ma walki o czytelność, bo wszystko jest czytelne.
W przełożeniu na telewizory, to różnica jak między PAL a FHD, albo FHD a 4K.
I o ile FHD na 24" wygląda dobrze, to na 65" już wygląda źle, i to jest ta sama analogia co małe i duże FOV.

.png)