24.03.2018, 20:11 UTC
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.03.2018, 20:14 UTC przez Zakrecony Termos.)
(24.03.2018, 17:37 UTC)Dyspozytor napisał(a):(24.03.2018, 12:46 UTC)Zakrecony Termos napisał(a): Poza tym czemu wszystkie gwiazdy są tego samego koloru? Przecież gwiazdy są kolorowe.
LoL
Kosmos jest czarno-biały kolego, te wszystkie kolorki co oglądasz w internetach to Photoshop
LoL
kolego mgiełki tak ale gwiazdy są kolorowe, zarówno gołym okiem jak i w teleskopie. Aktualnie mamy wysoko Oriona przyjrzyj się jego gwiazdom, porównaj np. z Syriuszem który też jest widoczny. Jeśli ktoś ma problem z kolorami najjaśniejszych gwiazd warto nieco częściej spoglądać w niebo oko i mózg bardzo szybko nauczy sie rozróźniać barwy a jesli posiadasz teleskop to gdy wiesz gdzie szukać czeka Cię feria barw. Pozatym to nie do końca photoshop bo to realne barwy jedynie wyciągnięte tak aby były widoczne ludzkie oko ich nie widzi dlatego że światło jest na tyle słabe że nie pobudza czopków ( odpowiadają za widzenie kolorów ) a pręciki, które "widzą" właśnie czarno-biało. Na koniec jeśli jednak mgławice są widoczne w kolorze to można przyjąć że canopy używa jakiegoś wzmocnienia światła ( tak wiem że to zwykła szyba ) więc czemu w przypadku gwiazd nie można takiego zastosować.
(24.03.2018, 17:58 UTC)ronin_htd napisał(a):Cytat:Tak wszyscy mają choć pytam ciekawe w jaki sposób światło pobliskiej gwiazdy "wygasza" niebo jeśli tam nie ma niczego co mogłoby to światło rozproszyć abyśmy mieli efekt jak przy dziennym niebie, chyba że to ma być efekt związany ze zwężoną źrenicą z powodu oślepiającego światła gwiazdy ale wtedy po odwróceniu się do niej plecami wszystko powinno wracać do normy.Działa to na takiej samej zasadzie jak obserwacja nieba w RL. Wiadomo, że w mieście nie zobaczysz wszystkich gwiazd, gdyż łuna miasta je zasłania. Dopiero po wyjechaniu z miasta, można wszystko zobaczyć. Tutaj podobnie, gwiazda przy której wlatujemy do układu również ma swoją łunę.
Nie. to nie działa tak. Gwiazdy widzimy dzięki kontrastowi między świecącą gwiazdą a ciemnym niebem. Niebo jest w nocy ciemne, no chyba że "świeci" księzyc, wtedy światło odbite od księzyca wpada do atmosfery, rozprasza się na takiej samej zasadzie jak światło słońca w dzień i tak jak niebo w mieście rozprasza światło miasta ( w mieście dochodzą problemy z przepływem ciepła, ruchem powietza... ). Ostatecznie okazuje sie że widzimy jedynie te które są jąśniejsze od samego nieba. Problem w tym że atmosfery gwiazd są stosunkowo małe, niezbyt gęste i światło gwiazd przechodzi przez nie bez problemu ( w końcu światło gwiazdy wokół której taka atmosfera jest ucieka w całości )
(24.03.2018, 13:05 UTC)karioszpl napisał(a): Pamiętam jak miałem jakiego baga z renderowaniem gwiazd i widziałem takie coś
To nie jest bug https://www.youtube.com/watch?v=Vz3nhCykZNw&list=PL7glm5rbPHKxwWFMLWFXB6KPWy1nzfn_x
W skrócie galaktyka tak została stworzna, takimi małymi sześcianami. Ideałem byłoby przeprowadzić ewolucję galaktyki w której każda gwiazda, mgławica odziaływuje na wszystkie pozostałe ale potrzeba na to mocy obliczeniowych całej galaktyki. Dlatego podzielono Galaktykę na małe części i liczy się jedynie odziaływania na siebie tych kawałków.
Pozdrawiam
CO TO JEST SHOUTBOX, CO TO JEST SHOUTBOX, CO TO JEST SHOUTBOX
