Google, Youtube, blokada konta
#41
To gdzie mają serwery nie ma znaczenia, świadczą usługę na terytorium RP i jako usługodawca powinni respektować polskie przepisy. Jeśli mają na to to równie dobrze mogą się zwinąć z usługami z RP a jeśli z RP znikną to niewykluczone że i z całej EU jeśli gdzieś jeszcze kogoś wkurzą. Także UOKiK, Rzecznik Konsumenta i GIODO na wszelki wypadek bo doszło do wycieku danych osobowych w tym sensytywnych zarówno po stronie o2 jak i ggl. Poza tym zawsze możesz napisać jeszcze do Strasburga w jaki sposób usługodawca chroni twoje dane i jak zostałeś potraktowany. Trochę to potrwa ale jak dobrze uargumentujesz to dupkę wysmarują miodkiem i będą lizać aż ozór zdrętwieje. Nie odpuszczaj bo na takim odpuszczaniu właśnie bazuje sporo interesów, ludziom się nie chce dochodzić swoich praw i na tym żerują korpo jak i przeciętni janusze allegro czy inni "bisnesmeni"... 
Niech no Ci pomogę
...intrygujący jak łechtaczka w miejscu pępka...

[Obrazek: image.php?u=46096&type=sigpic&dateline=1446680040]
Odpowiedz
#42
Odpuszczać nie można, zminimalizować koszty(np iść nawet do "darmowej" papugi, są takie) i nakład pracy, a niech czas gra na ich niekorzyść - tzn niech już terminy lecą, w UOKIKu czy gdziekolwiek.
Jakby potraktować to hobbystycznie, to odpada jedyny argument żeby nie ciągnąć dalej - przewlekłość.
Sam staram się być świadomym konsumentem, nie spożywam produktów Łaciate, odradzam wszystkim kablówkę Vectra, a banków wszelakich unikam jak tylko mogę. Smile
Odpowiedz
#43
@Shamoth nie jest tak do końca. Mając infrastrukturę w USA technicznie świadczą usługi na terytorium USA i muszą stosować się do prawa USA, a to że obcokrajowcy z tego korzystają... cóż, to jest ich sprawa i ich ryzyko. Przeczytaj ich regulamin i zobacz gdzie jest ich siedziba. Jeśli się UE lub PL nie podoba to oczywiście mogą gdzieś próbować googla zablokować, lub wymusić na nich dostosowanie się do lokalnego prawa, to się czasami udaje, a czasami nie. Generalnie sytuacja jest tutaj dość skomplikowana.

Ale weź i pomyśl o takim casie: masz sklep internetowy i sprzedajesz... coś... nieważne co, ale cholernie dobrze się to sprzedaje w Nepalu, tak dobrze, że zainwestowałeś i zrobiłeś nepalską wersję strony. W pewnym momencie wspomiany Nepal wprowadza prawo, że sprzedając u nich musisz się zarejestrować a jak tego nie zrobisz... to do paki. Zakładając cholernie optymistycznie, że śledziłbyś to prawo, to czułbyś w obowiązku się tam rejestrować? Dodatkowo, czy czułbyś się w obowiązku płacić tam podatki? Pod jakie prawo Twoim zdaniem podlegasz?

Google generalnie czasami się ugina jeśli presja jest duża, ale czasami się ugnie, a czasami nie. Czasami też zrezygnuje ze świadczenia niektórych usługi dla danego kraju (hint: Hiszpania i ich ustawa prasowa). Jednak youtube blokuje konta hurtowo, ludzie się skarżą od bardzo dawna....i nic się z tym nie dzieje. Może jeśli jest to sprawa polityczna udaje się coś zrobić, ale ludzie tracą czasami spore pieniądze przy takiej blokadzie, i tak nie są w stanie czegokolwiek odzyskać... może są takie przykłady, ale jeśli byś ich pozwał w USA, wyrok Polskiego sądu w tej sprawie mogą po prostu zignorować (nie pierwszy raz zresztą) a nikt nie będzie szedł z nimi przez to na wojnę.
Odpowiedz
#44
Hmmm nie wiem czemu ale wydaje mi się że skoro świadczą usługi na terenie EU w tym PL i stosują rejonizację w kwestii dostępu do niektórych materiałów to powinni robić to zgodnie z przepisami terytorium/państwa gdzie ich usługi są. Przynajmniej tak mi tłumaczyła pewna papuga. Podobnie w kwestii steam czy innych developerów/sprzedawców oprogramowania i ich TOS/EULA często niezgodnymi z polskimi przepisami. Ale fakt pozostaje faktem że żeby cokolwiek zdziałać trzeba dobrego papugi lub wsparcia od instytucji z dużymi plecami.
...intrygujący jak łechtaczka w miejscu pępka...

[Obrazek: image.php?u=46096&type=sigpic&dateline=1446680040]
Odpowiedz
#45
Choć z drugiej strony przeglądnąłem sobie ich regulamin i jest coś takiego tam:

Cytat:14.6 Warunki oraz relacja pomiędzy użytkownikiem a YouTube na podstawie Warunków podlegają przepisom prawa polskiego. Użytkownik i YouTube zgodnie poddają się wyłącznej jurysdykcji sądów polskich we wszystkich kwestiach prawnych wynikających z Warunków. Niezależnie od powyższego użytkownik zgadza się, aby YouTube przysługiwało prawo występowania o środki zabezpieczenia tymczasowego (lub inne równoważne im doraźne środki prawne) w każdej jurysdykcji
https://www.youtube.com/static?gl=PL&template=terms

W takim przypadku możesz spokojnie oddać sprawę do UOKIKU czy do sądu. Sam jestem ciekawy jak to się to skończy.

Edit:
Śledzę takie sprawy raczej hobbystycznie i opinii tutaj jest tyle, ile stron. Google (lub raczej wszystkie korporacje) traktują to raczej lekko, i generalnie sprawę olewają, chyba, że ludzie się wkurzą i zrobią naprawdę dużą akcję, ale wtedy też ciężko jest cokolwiek poza obietnicami ugrać. W najlepszym wypadku doczekasz się odpowiedzi w stylu, że naruszenie zostało wykryte po odzyskaniu konta a skoro tak, to zgodnie z punkrem X regulaminu konto zostało usunięte.
Odpowiedz
#46
Jeśli mogę jeszcze jakoś pomóc, to mogę polecić hosting 1and1, ewentualnie niektóre małe polskie firmy, które ostro walczą o klienta, ale ich sytuacje jest bardzo zmienna i nie wiadomo jak będzie za rok.

W 1and1 jest dużo opcji i źle się wybiera pakiet i dodatkowe ewentualne usługi, ale mają support 24h/365, mam u nich pakiet nielimitowany + kilkanaście domen wychodzi niecałe 1000zł na rok. W tym używam kilka serwerów FTP (bez limitów również).

Raz podczas włamania na moje konto zadzwonił informatyk po północy, z Berlina, Polak i spytał czy to ja chcę coś tam skasować, oczywiście wszystko wyjaśnione szybko i zero kłopotu, w dodatku czasami dzwoniłem do nich właśnie w środku nocy spytać się o jakiś szczegół konfiguracji/ konta/ serwera wszystko szybko pięknie zawsze wyjaśniali, choć czasem nawet nie musieliby tak wiele czasu mi poświęcać.

Przy bardzo dużych transferach płaci się dopiero za transfer, lub za szybkie serwery dedykowane dla aplikacji.

DODATKOWO poczta wszędzie chyba jest gratis 2-5GB i 100-200 adresów na domenę za kilka złotych można zmieniać wielkość i inne bajery dodawać.

Najlepsza opcja to mieć własne chmury bez limitów, płacisz, wymagasz, masz spokój.



Odnośnie adresu IP ukrytego , czy jak tam pisaliście, chciałbym wyjaśnić o co kaman:

Ktoś loguje sie na serwer i robi włam z niego, czasami prosto z niego, czasami jest coś jeszcze po drodze dla ukrycia tego znanego i często banowanego adresu.
Za taka przyjemność trzeba zapłacić, lub mieć znajomości, albo odpowiednią prace, w Rosji i Chinach promuje się tzw. hakerstwo i łamanie prawa, więc jest to w mairę tanie i łatwo dostępne i dlatego najczęsciej mówi się o złych hakerach z tam tąd, a Francuzi, Polacy i Niemcy po prostu też robią ataki i to właśnie z tych krajów, nie muszą nawet tam jechać.
Sam miałem zaatakowane konto na Steam, dostałem smsa o próbie zalogowania z adresu IP w Moskwie, nieudane dzięki zabezpieczeniu dodatkowemu i wszędzie innym hasłom, poźniej sprawdziłem i to z adresu FSB, każdy moze nawet od nich wynająć konto i się włamywać....

EDIT:
Reasumując: Służby ścigania w żadnym cywilizowanym kraju nie mają możliwości złapania przestępcy internetowego jeśli ten nie jest idiotą.
Odpowiedz
#47
(22.03.2017, 18:33 UTC)Galactic Trader napisał(a): Jeśli mogę jeszcze jakoś pomóc, to mogę polecić hosting 1and1,  ewentualnie niektóre małe polskie firmy, które ostro walczą o klienta, ale ich sytuacje jest bardzo zmienna i nie wiadomo jak będzie za rok.

W 1and1  jest dużo opcji i  źle się wybiera pakiet i dodatkowe ewentualne usługi, ale mają support 24h/365, mam u nich pakiet nielimitowany + kilkanaście domen wychodzi niecałe 1000zł na rok. W tym używam kilka serwerów FTP (bez limitów również).

Raz podczas włamania na moje konto zadzwonił informatyk po północy, z Berlina, Polak i spytał czy to ja chcę coś tam skasować, oczywiście wszystko wyjaśnione szybko i zero kłopotu, w dodatku czasami dzwoniłem do nich właśnie w środku nocy spytać się o jakiś szczegół konfiguracji/ konta/ serwera wszystko szybko pięknie zawsze wyjaśniali, choć czasem nawet nie musieliby tak wiele czasu mi poświęcać.

Przy bardzo dużych transferach płaci się dopiero za transfer, lub za szybkie serwery dedykowane dla aplikacji.

DODATKOWO poczta wszędzie chyba jest gratis 2-5GB i 100-200 adresów na domenę za kilka złotych można zmieniać wielkość i inne bajery dodawać.

Najlepsza opcja to mieć własne chmury bez limitów, płacisz, wymagasz, masz spokój.



Odnośnie adresu IP ukrytego , czy jak tam pisaliście, chciałbym wyjaśnić o co kaman:

Ktoś loguje sie na serwer i robi włam z niego, czasami prosto z niego, czasami jest coś jeszcze po drodze dla ukrycia tego znanego i często banowanego adresu.
Za taka przyjemność trzeba zapłacić, lub mieć znajomości, albo odpowiednią prace, w Rosji i Chinach promuje się tzw. hakerstwo i łamanie prawa, więc jest to  w mairę tanie i łatwo dostępne i dlatego  najczęsciej mówi się o złych hakerach z tam tąd, a Francuzi, Polacy i Niemcy po prostu  też robią ataki i to właśnie z tych krajów, nie muszą nawet tam jechać.
Sam miałem zaatakowane konto na Steam, dostałem smsa o próbie zalogowania z adresu IP w Moskwie, nieudane dzięki zabezpieczeniu dodatkowemu i wszędzie innym hasłom, poźniej sprawdziłem i to z adresu FSB, każdy moze nawet od nich wynająć konto i się włamywać....

EDIT:
Reasumując: Służby ścigania w żadnym cywilizowanym kraju nie mają możliwości złapania przestępcy internetowego jeśli ten nie jest idiotą.

Wszystko o IP i o niemożności złapania gościa który wie co robi to prawda, jeszcze dodatkowo jest sieć tor, która również niezbyt jest pomocna w namierzaniu takiego adresu, opcji jest naprawdę sporo.

Co do hostingu to jeśli oczywiście potrzebny Ci jest hosting (czasami wystarczy wykupić domenę i dostajesz na nią pocztę gratis), to ja bym polecał jednak zachodnie firmy. Są tańsze niż to co można w Polsce znaleźć, a dodatkowo można znaleźć opcję np z nielimitowaną powierzchnią dyskową za całkiem rozsądną cenę (na pewno taniej niż ceny standardowego hostingu w Polsce), mam coś takiego i wykorzystuje do backupu danych Smile.
Odpowiedz
#48
(22.03.2017, 13:46 UTC)Rysiek napisał(a): @Shamoth nie jest tak do końca. Mając infrastrukturę w USA technicznie świadczą usługi na terytorium USA i muszą stosować się do prawa USA, a to że obcokrajowcy z tego korzystają... cóż, to jest ich sprawa i ich ryzyko. Przeczytaj ich regulamin i zobacz gdzie jest ich siedziba. Jeśli się UE  lub PL nie podoba to oczywiście mogą gdzieś próbować googla zablokować, lub wymusić na nich dostosowanie się do lokalnego prawa, to się czasami udaje, a czasami nie. Generalnie sytuacja jest tutaj dość skomplikowana.

Ale weź i pomyśl o takim casie: masz sklep internetowy i sprzedajesz... coś... nieważne co, ale cholernie dobrze się to sprzedaje w Nepalu, tak dobrze, że zainwestowałeś i zrobiłeś nepalską wersję strony. W pewnym momencie wspomiany Nepal wprowadza prawo, że sprzedając u nich musisz się zarejestrować a jak tego nie zrobisz... to do paki. Zakładając cholernie optymistycznie, że śledziłbyś to prawo, to czułbyś w obowiązku się tam rejestrować? Dodatkowo, czy czułbyś się w obowiązku płacić tam podatki? Pod jakie prawo Twoim zdaniem podlegasz?

Google generalnie czasami się ugina jeśli presja jest duża, ale czasami się ugnie, a czasami nie. Czasami też zrezygnuje ze świadczenia niektórych usługi dla danego kraju (hint: Hiszpania i ich ustawa prasowa). Jednak youtube blokuje konta hurtowo, ludzie się skarżą od bardzo dawna....i nic się z tym nie dzieje. Może jeśli jest to sprawa polityczna udaje się coś zrobić, ale ludzie tracą czasami spore pieniądze przy takiej blokadzie,  i tak nie są w stanie czegokolwiek odzyskać... może są takie przykłady, ale jeśli byś ich pozwał w USA, wyrok Polskiego sądu w tej sprawie mogą po prostu zignorować (nie pierwszy raz zresztą) a nikt nie będzie szedł z nimi przez to na wojnę.

Sorry, ale nie masz racji.
Polska podlega pod prawo Europejskie i regulowane jest ono poprzez EUMCA.
W przypadku IT gdy dane z terenu EU przechowywane są na serwerach US, obowiązują zasady co do których firma bądź też inna osobowość prawna zobowiązana jest przestrzegać prawa europejskiego. Zasada znajduje to zastosowanie zwłaszcza gdy dane są nie tylko czytane, ale przetwarzane ....czytaj (read/read-write) !
(A Youtube ma dostęp RW, bo kompresuje dane itp...) więc nie mają wyboru jak tylko zastosować sie do tego prawa.

Ale dobra, do rzeczy...

1. Idąc dalej tym tropem, składasz zawiadomienie na policję dostajesz papier (to już sie stało)
2. składasz zawiadomienia do GIODO
3. składasz skargę do Urzędu Praw Konsumenta
4. czeka Cię długa i nudna sprawa w sądzie.
5. dopiero po 2-3 rozprawie sądu wyższej instancji i to pod warunkiem, ze poprzednie sprawy przegrasz możesz odwołać się do Strasburga. ... "głową muru nie przebijesz"

@Shamoth
Tylko wtedy do Strasburga, po przegranych wczesniej rozprawach w Polsce.

potrwa to latami, bo Google będzie się odwoływać i przeciągać to w nieskończoność.

http://ec.europa.eu/justice/data-protect...dex_en.htm

Zgodnie z regulacją która opisana w linku, data protection nie miała miejsca, co skutkowało włamaniem i google jest za to odpowiedzialne.
Akceptując regulamin musiałeś mieć konto zapasowe z którego korzystałeś próbując odzyskać dostęp, którego to dostawca Ci nie umożliwił.

I teraz najlepsze, możesz Google sądzić jedynie za to ( przynajmniej w polsce ), gdyż przyznają, ze nie mieli wystarczających zapezpieczeń ochrony danych i co najwyżej nie wspomogli w odzyskaniu/zatrzymaniu przechwycenia konta.

Nie możesz natomiast zaskarżyć ich o to, ze tego konta nie chcą Ci przywrócić, bo to jest ich, a nie Twoja własność.


Z innej beczki...aby wam uzmysłowić skalę..

Cala ta idea Cloud i Cloud Computing wielkich koncernow troche została zachamowana własnie przez regulacje prawne, bo przeciez w Cloud'zie, to znaczy nigdzie i za razem wszędzie...
Podczas gdy prawo europejskie mówi jasno dane EU tylko w EU... a tutaj okazało się, ze CLoud to głownie US i jedna firma w Indiach...no i pies pogrzebany Smile

...zamin odezwą się głosy, ze w EU tez jest cloud to powiem tylko tyle, ze nie ma.
Jeśli nawet jest "coś" to raczej jest to jakis VPN dla usług lokalnych, ale nic co moglibyśmy nazwać Cloudem.
Wszystko jest trzymane w Data Center nawet jesli jest na terenie EU to wlasciwa infrastruktura jest w 90% w US.  i 10% (VPRO) w Indiach.
P.O.Ds (points of distribution) w UK, Barcelonie, Amsterdamie, Ehningen, Mardycie, Szwacjarii, Irlandii, Polsce itd.. podlega pod USa.


blahh... ale przynudziłem... sorry
Lepiej pograć niż zajmować się takimi głupotami Smile
[Obrazek: SDU3JFX.png]
Odpowiedz
#49
Piszcie piszcie, ja wszystko czytam, każda informacja jest wazna i ciekawych rzeczy 'jak to jest', mozna się dowiedzieć.
[Obrazek: Pic0g16.jpg]
Odpowiedz
#50
Wydaje mi się że najsensowniejsza opcja to kontakt z redakcjami kilku serwisów technologicznych, zarówno polskich jak i zagranicznych. Może trafi się jakiś artykuł, albo sami napiszą do google z "niewygodnymi" pytaniami w celu zrobienia artykułu. Potem Google pewnie zacznie się głupio tłumaczyć, oni to opublikują, Google się skompromituje, na koniec okaże się ze Google Polska może jednak pomóc ;P
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Bezpłatne mobilne "konta walutowe" ShiMan 3 1,402 07.12.2018, 21:25 UTC
Ostatni post: ShiMan



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości