26.02.2018, 08:21 UTC
Dziennik pokładowy : dzień 3
Pokonałem tak na oko 1/4 drogi. Bywa nudnawo... skok, tankowanie, skanowanie... I tak od nowa.
Pewnym urozmaiceniem był lekki pożar w kabinie. Zagapiłem się przy taknkowaniu i usmażyłem trochę kabli w konsoli. Jest ok. Miałem gaśnicę pod ręką. Tylko ciuchy capią mi teraz spalonym plastikiem.
Zauważyłem, że kupując zestaw naprawczy nie pomyślałem o surowcach potrzebnych do naprawy... jakoś to będzie. Chyba poszukam na jakiejś przydrożne planecie.
Pokonałem tak na oko 1/4 drogi. Bywa nudnawo... skok, tankowanie, skanowanie... I tak od nowa.
Pewnym urozmaiceniem był lekki pożar w kabinie. Zagapiłem się przy taknkowaniu i usmażyłem trochę kabli w konsoli. Jest ok. Miałem gaśnicę pod ręką. Tylko ciuchy capią mi teraz spalonym plastikiem.
Zauważyłem, że kupując zestaw naprawczy nie pomyślałem o surowcach potrzebnych do naprawy... jakoś to będzie. Chyba poszukam na jakiejś przydrożne planecie.
