09.01.2018, 13:13 UTC
(05.01.2018, 15:17 UTC)Yautja napisał(a): Niekoniecznie. Mnie do szczęścia wystarczyłby widok biegnących przez jakąś sawannę stad bliżej niesprecyzowanych żyjątek oglądany z kabiny przelatującego nad nimi AspaWyobraźcie sobie to: Grieferzy przylatują na planety, tylko po to by wyeliminować wszelkie stworzonka na planecie. Przylatujesz, a tu martwe świniopodobne stwory, ale martwe.
"Wszechświat nie ma obowiązku być dla Ciebie zrozumiałym" - Neil deGrasse Tyson, mój ulubiony autor

