04.12.2017, 09:46 UTC
Dałem 1/10 bo moim zdaniem ten patch to tylko nowe modele wrogich statków i CG. Szumne zapowiedzi Frontiera to komedia. Skończyło się dokładnie tak jak się spodziewałem rok temu, na nowych przeciwnikach - cały wielki wspaniały patch 2.4...
Może jeszcze się ogarną i dorzucą coś w tym patchu, a może nie? Jak do tej pory chyba najsłabsze rozszerzenie ever. Jestem ciekawy jak dużo ludzi pracuje nad contentem "Beyond" bo 2.4 robiło chyba 5 devów
.
Poza tym jestem w szoku, jak mogą tak bardzo marnować tak dużo pracy grafików: Zrobili świetne modele statków, świetne bazy-jaskinie, drony, do tego świetny dźwięk... Tyle rzeczy wykonane przez artystów, a jedyny gameplay jaki otrzymaliśmy jedna prosta zagadka w układanie klocków w jaskini-bazie i walka z kwiatkami za pomocą specjalnej broni. Mam wrażenie że Elite powoli staje się niewolnikiem swojego własnego konceptu, Braben za bardzo chce się trzymać idei proceduralnie generowanego sandboxu, zamiast pójść śladami typowych gier MMO/sandbox, przez co gameplay ostatecznie jest banalny. Dla przykładu Community Goals, jest to ciekawy, sandboxowy sposób na prowadzenie rozgrywki, ale jest również tak trywialnie zaimplementowany że to boli
.
Wyobraźcie sobie takie CG: Oblężenie Federalnych stoczni przez Thargoidów. Gracze najpierw muszą przełamać blokadę, przebić się przez hordy NPC, dostarczać zapasy, naprawić za pomocą dronów naprawczych (albo idealnie, tryby EVA, tak jak satelity w Star Citizenie) automatyczne platformy obronne i ostatecznie przegonić Thargoidów z systemu.
2.4 udowadnia że Elite na zawsze pozostanie niewolnikiem swojej trywialności i banalności, pare rzeczy ma zrobionych fajnie, ale cała masa jest ograniczona przez to jak ta gra jest zaprojektowana. Mam jednak nadzieję że hejt jaki poleje się po 2.4 coś jednak zmieni, bo lubię ten świat, a na Star Citizena poczekam pewnie jeszcze długo
Może jeszcze się ogarną i dorzucą coś w tym patchu, a może nie? Jak do tej pory chyba najsłabsze rozszerzenie ever. Jestem ciekawy jak dużo ludzi pracuje nad contentem "Beyond" bo 2.4 robiło chyba 5 devów
.Poza tym jestem w szoku, jak mogą tak bardzo marnować tak dużo pracy grafików: Zrobili świetne modele statków, świetne bazy-jaskinie, drony, do tego świetny dźwięk... Tyle rzeczy wykonane przez artystów, a jedyny gameplay jaki otrzymaliśmy jedna prosta zagadka w układanie klocków w jaskini-bazie i walka z kwiatkami za pomocą specjalnej broni. Mam wrażenie że Elite powoli staje się niewolnikiem swojego własnego konceptu, Braben za bardzo chce się trzymać idei proceduralnie generowanego sandboxu, zamiast pójść śladami typowych gier MMO/sandbox, przez co gameplay ostatecznie jest banalny. Dla przykładu Community Goals, jest to ciekawy, sandboxowy sposób na prowadzenie rozgrywki, ale jest również tak trywialnie zaimplementowany że to boli
.Wyobraźcie sobie takie CG: Oblężenie Federalnych stoczni przez Thargoidów. Gracze najpierw muszą przełamać blokadę, przebić się przez hordy NPC, dostarczać zapasy, naprawić za pomocą dronów naprawczych (albo idealnie, tryby EVA, tak jak satelity w Star Citizenie) automatyczne platformy obronne i ostatecznie przegonić Thargoidów z systemu.
2.4 udowadnia że Elite na zawsze pozostanie niewolnikiem swojej trywialności i banalności, pare rzeczy ma zrobionych fajnie, ale cała masa jest ograniczona przez to jak ta gra jest zaprojektowana. Mam jednak nadzieję że hejt jaki poleje się po 2.4 coś jednak zmieni, bo lubię ten świat, a na Star Citizena poczekam pewnie jeszcze długo
