30.11.2017, 10:50 UTC
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.11.2017, 10:52 UTC przez Eric Alsteif.
Powód edycji: lliterówki
)
Fdev po raz kolejny pokazał, jak specyficzny jest ich sposób tworzenia fabuły.
Gracze to nie protagoniści w historii gry, to świadkowie.
Fabuła podzielona jest na małe elementy, krótkie historie. W każdej z tych historii jakaś postać jest bohaterem - Jameson, Salome, jakiś inny NPC. Gracze mają za zadanie znaleźć te historyjki, pokazać je innym na redditcie/youtubie/etc. Ale to nie gracze są gwiazdami, gracze są tylko osobami, które odkrywają te ważne rzeczy.
Niestety, Fdev uważa, ( z mojego punktu widzenia), że tworzenie fabuły kręcącej się wokół organizacji rządzących i stawianie nas jako cywilów nie wiedzących co się dzieje, jest dla nas zabawne. Ale sprawia to, że tylko kilka osób ma szansę na odkrycie czegokolwiek. Dałoby się to przeżyć, gdyby w grze istniały narzędzia do dzielenia się znaleziskami.
Zamiast tego mamy Galnet, który jest zresztą nieużywany (oraz do którego nie możemy już wysyłać własnych tekstów), oraz... jak zwykle, wszystko to co stworzyli gracze dla innych graczy. Na redditcie pojawia się już nawet robiona przez graczy gazeta! Canonn na swojej stronie robi co może, by opisywać znaleziska.
Fabuła leży, gracze w dużej mierze się znudzili, nikt już nie pamięta o T-10.
Thargoidzi, dźwięk i grafika są w grze. Michael Brooks jest za to zajęty robieniem Jurasic Parku. Brakuje nam osoby odpowiedzialnej za fabułę... jak więc..., jak fabuła może iść do przodu? Oczywiście, wiem, że ktoś nowy zajmuje się fabułą Elite, ale pomysł na pchanie fabuły za pomocą bezmyślnych CG, był niesamowicie denny. Gdzie odkrywanie sekretów? Gdzie interakcje z obcymi?
Naturalnie, jest jeszcze jeden problem. W Premonition mamy napisane CO się dzieje, czemu się to dzieje, Salome to wszystko odkryła. Wiecie co to oznacza? Te wszystkie CG, to tworzenie atmosfery powolnego rozwijania się fabuły ... dla osób takich jak ja, które wiedzą co się dzieje, jest to jeszcze gorsze.
Co innego robić CG i myśleć, że walczymy wojnę, co innego wiedzieć od razu że... i tu się zatrzymam, żeby nie spojlerować.
Przyznam też, że żal mi wielu osób, które patrzą na Thargoidów i tworzą teorie na temat tego czemu wrócili.
Tak wiele z tych teorii jest lepsze niż to, co mamy już wyjaśnione...
Gracze to nie protagoniści w historii gry, to świadkowie.
Fabuła podzielona jest na małe elementy, krótkie historie. W każdej z tych historii jakaś postać jest bohaterem - Jameson, Salome, jakiś inny NPC. Gracze mają za zadanie znaleźć te historyjki, pokazać je innym na redditcie/youtubie/etc. Ale to nie gracze są gwiazdami, gracze są tylko osobami, które odkrywają te ważne rzeczy.
Niestety, Fdev uważa, ( z mojego punktu widzenia), że tworzenie fabuły kręcącej się wokół organizacji rządzących i stawianie nas jako cywilów nie wiedzących co się dzieje, jest dla nas zabawne. Ale sprawia to, że tylko kilka osób ma szansę na odkrycie czegokolwiek. Dałoby się to przeżyć, gdyby w grze istniały narzędzia do dzielenia się znaleziskami.
Zamiast tego mamy Galnet, który jest zresztą nieużywany (oraz do którego nie możemy już wysyłać własnych tekstów), oraz... jak zwykle, wszystko to co stworzyli gracze dla innych graczy. Na redditcie pojawia się już nawet robiona przez graczy gazeta! Canonn na swojej stronie robi co może, by opisywać znaleziska.
Fabuła leży, gracze w dużej mierze się znudzili, nikt już nie pamięta o T-10.
Thargoidzi, dźwięk i grafika są w grze. Michael Brooks jest za to zajęty robieniem Jurasic Parku. Brakuje nam osoby odpowiedzialnej za fabułę... jak więc..., jak fabuła może iść do przodu? Oczywiście, wiem, że ktoś nowy zajmuje się fabułą Elite, ale pomysł na pchanie fabuły za pomocą bezmyślnych CG, był niesamowicie denny. Gdzie odkrywanie sekretów? Gdzie interakcje z obcymi?
Naturalnie, jest jeszcze jeden problem. W Premonition mamy napisane CO się dzieje, czemu się to dzieje, Salome to wszystko odkryła. Wiecie co to oznacza? Te wszystkie CG, to tworzenie atmosfery powolnego rozwijania się fabuły ... dla osób takich jak ja, które wiedzą co się dzieje, jest to jeszcze gorsze.
Co innego robić CG i myśleć, że walczymy wojnę, co innego wiedzieć od razu że... i tu się zatrzymam, żeby nie spojlerować.
Przyznam też, że żal mi wielu osób, które patrzą na Thargoidów i tworzą teorie na temat tego czemu wrócili.
Tak wiele z tych teorii jest lepsze niż to, co mamy już wyjaśnione...
