09.11.2017, 20:37 UTC
eee... calkiem niezle. Tak se kliknalem z mysla sugerowana tytulem, ze jakis "sebix" z cyklu janusze i sebixy
, cos tam nastukal pitu pitu umca umca i bedzie szybko, a tu klimatyczny niezly utworek. Slychac chyba duzo Jean Michel Jarre? To w pozytywnym tego sensie. Moze troche bym sie przyczepil do takiego przejscia, ktore jest po tym lagodnym wstepie i wchodza jakies traby, troche dla mnie za mocno jakos. Zreszta, po co gadac, fajnie sie tego slucha.
, cos tam nastukal pitu pitu umca umca i bedzie szybko, a tu klimatyczny niezly utworek. Slychac chyba duzo Jean Michel Jarre? To w pozytywnym tego sensie. Moze troche bym sie przyczepil do takiego przejscia, ktore jest po tym lagodnym wstepie i wchodza jakies traby, troche dla mnie za mocno jakos. Zreszta, po co gadac, fajnie sie tego slucha.
