23.08.2017, 12:57 UTC
Moja druga połówka ewidentnie jest zdania, że poświęcam na to za dużo czasu i będzie tak mówiła nawet jeśli to będzie 30 minut dziennie. Co jakiś czas na ten temat dyskutujemy i moje stanowisko jest takie, że gry są taką samą rozrywką i formą spędzania wolnego czasu jak książka, muzyka czy film. Ona natomiast wolałaby żebym poświęcał czas na wszystko, tylko nie granie. Kupiłem kilka gier "pod nią" i próbowałem grać razem z nią, ale nic z tego nie wyszło. Gdy gram w ED ona mówi, że "gram w kosmos". Sądzę, że na granie poświęcam ok. 15h/tydzień, ale robię to gdy ona jest w pracy lub śpi już. Gdy jesteśmy w domu razem wolę jednak czas spędzić wspólnie niż łojąc na plejaku.
