04.08.2017, 14:49 UTC
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.08.2017, 15:01 UTC przez GutenbergPL.)
Kto nie ma ochoty spotkać się dziś z czymś... ekstremalnie trudnym - raczej niech nie otwiera linku.
Po co sobie psuć humor, gdy można pozostać w niewiedzy i mieć święty spokój - a może po prostu nie dziś, skoro dzień mamy ładny?
A kto chce - proszę....
https://www.centrumdialogu.com/archiwum-...lka-szpere
Proszę - nie dyskutujmy na ten temat.
Z resztą, niech każdy robi jak chce.... ja nie chce... przynajmniej, nie dziś, nie jutro....
To tekst do przemyślenia.
Cała ta historia, jest do przemyślenia.
Poszukajcie sobie o niej materiałów - okoliczności, co się stało itd... sam tekst, to mało....
Wstawiłem to, żeby każdy mógł się zastanowić - co to były za czasy?
Wstawiłem to, żeby można było się nad tym wszystkim zastanowić, samemu sobie zadać pytania...
... co ja bym zrobił....
.... czy "przetrwanie narodu" jest wartę życia choć jednego dziecka.... co dalej z takim narodem?
.... czy da się przeprowadzić arytmetykę na czymkolwiek życiu...?
... czy ktokolwiek, kto oddaje własne dziecko na śmierć.... w imię czego...?
.... czy człowiek, autor przemówienia, który w ogóle śmie stawiać takie niewyobrażalne dylematy rodzicom...?
... co dalej, ze zwykłymi ludźmi, którzy przeżyli, po oddaniu własnych dzieci?
..... a Żydzi, którzy zginęli, którzy nikogo nie oddali....?
... co z ludźmi, którzy dziś to przemilczają, mówiąc o tamtych czasach... w imię... czego?
..... a co z tym, którzy nie boją się o tym pisać...i dlaczego to robią?
Pytania, można zadawać bez końca....
Od siebie dodam jedno, w tym kontekście.
Czy ludzie, którzy nazywają dziś mnie i mi podobnych faszystami-nazistami - warci są, żeby na nich splunąć?
Dziś pierwszy raz przeczytałem ten tekst i zacząłem się nad tym wszystkim zastanawiać... i jestem "trochę stary i zmęczony".
EDIT: dla tych, co nie chcą zgłębiać... autor został zabity przez samych Żydów, gdy trafił do obozu.
Po co sobie psuć humor, gdy można pozostać w niewiedzy i mieć święty spokój - a może po prostu nie dziś, skoro dzień mamy ładny?
A kto chce - proszę....
https://www.centrumdialogu.com/archiwum-...lka-szpere
Proszę - nie dyskutujmy na ten temat.
Z resztą, niech każdy robi jak chce.... ja nie chce... przynajmniej, nie dziś, nie jutro....
To tekst do przemyślenia.
Cała ta historia, jest do przemyślenia.
Poszukajcie sobie o niej materiałów - okoliczności, co się stało itd... sam tekst, to mało....
Wstawiłem to, żeby każdy mógł się zastanowić - co to były za czasy?
Wstawiłem to, żeby można było się nad tym wszystkim zastanowić, samemu sobie zadać pytania...
... co ja bym zrobił....
.... czy "przetrwanie narodu" jest wartę życia choć jednego dziecka.... co dalej z takim narodem?
.... czy da się przeprowadzić arytmetykę na czymkolwiek życiu...?
... czy ktokolwiek, kto oddaje własne dziecko na śmierć.... w imię czego...?
.... czy człowiek, autor przemówienia, który w ogóle śmie stawiać takie niewyobrażalne dylematy rodzicom...?
... co dalej, ze zwykłymi ludźmi, którzy przeżyli, po oddaniu własnych dzieci?
..... a Żydzi, którzy zginęli, którzy nikogo nie oddali....?
... co z ludźmi, którzy dziś to przemilczają, mówiąc o tamtych czasach... w imię... czego?
..... a co z tym, którzy nie boją się o tym pisać...i dlaczego to robią?
Pytania, można zadawać bez końca....
Od siebie dodam jedno, w tym kontekście.
Czy ludzie, którzy nazywają dziś mnie i mi podobnych faszystami-nazistami - warci są, żeby na nich splunąć?
Dziś pierwszy raz przeczytałem ten tekst i zacząłem się nad tym wszystkim zastanawiać... i jestem "trochę stary i zmęczony".
EDIT: dla tych, co nie chcą zgłębiać... autor został zabity przez samych Żydów, gdy trafił do obozu.
