01.08.2017, 07:49 UTC
Polecam przeczytanie raz jeszcze tego, co napisałem, teraz i wcześniej. Tam są przykłady z życia wzięte.
Nie ma co powtarzać.
A "argumenty" w postaci jakiegoś szpetnego plakatu.... nie prościej nazwać mnie faszystą?
Co to miało być? Rzucamy g... to się może do idei narodowej przylepi?
Dyskusja na ten temat z mojej strony się wyczerpała, dalej będzie bicie piany, JESZCZE większe niż teraz...
Lubię czasem trochę piany, jest twórcza, ale - co za dużo, to niezdrowo... i traci swoją funkcje.
Także przepraszam - ja tematu unifikacji nie kontynuuje.
Nie ma co powtarzać.
A "argumenty" w postaci jakiegoś szpetnego plakatu.... nie prościej nazwać mnie faszystą?

Co to miało być? Rzucamy g... to się może do idei narodowej przylepi?
Dyskusja na ten temat z mojej strony się wyczerpała, dalej będzie bicie piany, JESZCZE większe niż teraz...
Lubię czasem trochę piany, jest twórcza, ale - co za dużo, to niezdrowo... i traci swoją funkcje.
Także przepraszam - ja tematu unifikacji nie kontynuuje.
