31.07.2017, 22:31 UTC
Cytat:Z tego co widzę, to dla Ciebie, Gutek, "naród" to ogół mieszkańców państwa (bo wyłączasz z tej definicji dosyć kluczowy składnik etniczny - swojego czarnoskórego znajomego nazywasz Polakiem). I bardzo dobrze!Myślę, że odnalazłbyś się w XV i XVI wiecznej Polsce, która była wtedy prawdziwym tyglem, w której mogła powstać tak nowoczesna w treści Konfederacja Warszawska (będąca dziedzictwem kulturowym ludzkości i bazą np. dla konstytucji Stanów Zjednoczonych). Niestety, wraz z nastaniem kontrreformacji od połowy XVI wieku ponownie zaczął rosnąć w siłę Kościół Katolicki, który ponownie przejmował szkolnictwo, innowierców coraz częściej odsuwano od dostępu do stanowisk państwowych. Ostatecznie oświeceniowa myśl wygasła, zrobiło się zaściankowo i na własne życzenie zniknęliśmy na ponad 100 lat z mapy Europy.
Ze mnie historyczny nieuk, ale cośtam wiem....

Cytat:Zmartwię Cię też, ale niestety, w pierwszej połowie XX wieku ruchy faszystowskie były popularne w całej Europie i Polska nie była wyjątkiem. Np. Dmowski, który przecież miał ogromny wpływ na powstanie niepodległej Polski i budował podwaliny ruchów obywatelskich, pisał tak: "Hitlerowcy rozumieją, że chcąc zorganizować Niemcy na podstawach narodowych, muszą zniszczyć pozycję Żydów i ich wpływ na społeczeństwo niemieckie." W Polsce też Żydów bito, wybijano witryny sklepowe, obcinano ortodoksom pejsy, tworzono getta ławkowe. A w czasie II Wojny Światowej stosunki polsko-żydowskie miały słodko-gorzki posmak. Bo były tysiące uratowanych przez Polaków Żydów, była ŻEGOTA, ale byli też szmalcownicy i były płonące stodoły. Trzeba pamiętać o obu aspektach.
Oczywiście.
Ja się nie modle do Dmowskiego.

Cytat:Nikt też nigdy nie szarżował z szablami na czołgi. Propaganda niemiecka wiecznie żywa, widzę
Nie wiedziałem, że niemiecka, wiedziałem, że propaganda.
Właściwie - to propaganda każdego, kto chce ośmieszyć odwagę polskich żołnierzy - a ich odwaga często była bezsporna.
Ta propaganda służyła również do przekazu: nie macie szans. To również dzieje się dziś - taki przekaz jest, ale za pomocą innych "historyjek".
Cytat:Jeżeli Twoja definicja to ogół mieszkańców danego państwa, którzy niezależnie od wyznawanych poglądów, ideologii czy religii powinni wspólnie pracować nad budową dobrobytu i świetlanej przyszłości, to nie mamy o czym dalej dyskutować tylko możemy złapać się za dłonie i tanecznym krokiem ruszyć w stronę zachodzącego słońca
Jeszcze nie tańcz.

Otóż, to co piszesz - idylle - bardzo ciężko osiągnąć gdy obok siebie żyją ludzie o znacząco różnych... "poglądach".
Różnej etyce, różnych wartościach.....
Chyba wydaje się, że może to nastąpić, gdy Ci różniący się, wszyscy, osiągają powinien poziom - tolerancji dla innych?
I gdy te różnice nie są głębokie.
Nie mam problemów z tolerancją - natomiast, obecne "projekty europejskie".... cóż, może nie zaczynajmy...

Generalnie, mi taki twór jak UE nie przeszkadza, w założeniach: wolny przepływ towarów i usług. Po prostu wspólnota gospodarcza.
To się absolutnie nie kłóci z państwami narodowymi.
Inną sprawą, jest to, jaki jest obecny kierunek UE....
Cytat:Co do unifikacji to jest ona nieunikniona i wcześniej czy później nastąpi, nie da się odwrócić trendu globalizacji, zwłaszcza gdy ułatwia to interesy wielkich korporacji, czy nam się to podoba czy nie. Całkiem sensowna jest, moim zdaniem, wizja łączenia się obecnych państw narodowych w coraz większe bloki (jak np. Unia Europejska) i przejmowanie przez te organizacje coraz więcej kompetencji rządów narodowych, natomiast ludzie zaczną się znów identyfikować w skali mikro - regionów, co już powoli ma miejsce w UE. W pierwszej kolejności będziemy Ślązakami, Mazowszanami, Saksończykami czy Baskami, a w drugiej Europejczykami, a kiedyś, może, po prostu Terranami
I tu się nie zgadzam.
Obecna UE, jest jak wielka korporacja, która zapomniała, że "klient - nasz Pan".
Niewydolna, skorumpowana, zbiurokratyzowana.... czego efektem jest to, że przegrywa wyścig gospodarczy z wieloma regionami.
A jak dodamy do tego ideologicznych wariatów, którzy w szczegółowych przepisach zabraniają mi kupowania żarówki....

Z tym że, tylko część to wariaci... reszta liczy dukaty. Z resztą - wariaci też liczą.
I najważniejsze, co już wcześniej napisałem: żaden rząd w Brukseli nie będzie czuł wspólnoty z Radomiem.

Nie będzie dbał o interesy tego regionu, w procesie ustawodawczym - nie będzie dbał o zwykłego, szarego Kowalskiego.
Pienias - też się ciesze, że nie ma wojny.... otwartej, militarnej.
Bo wojny mniej otwarte - toczą się w najlepsze i każdy dba tylko o własny interes.
Tyle odnośnie "jedności" i "wspólnoty" w kontekście UE - trochę zmiksowałem, z odpowiedzią na poprzedni cytat.

To bez-wojnie, które cieszy - też raczej nie jest zasługą obecnej UE.
Struktury Bundeswehry są niejako "pod nadzorem" struktur NATO - Wielkiego Brata zza Wielkiego Wody.
Jakoś nie ma mięty między USandA i Niemcami - a jednak cały czas Amerykanie mają tam bazy.... Niemcom to nie przeszkadza, na obecnym etapie, bo ciągną kasę.
Poza tym - wszyscy się nauczyli, co to znaczy wojna.
Przecież o wiele taniej i bezpieczniej osiągnąć cele bez wywoływania wojny militarnej.
Akurat obecna UE jest dla mnie budowaniem niemieckiej hegemonii w Europie - metodami pokojowymi.
Już nam mówią, co mamy robić... nie tylko mówią - robią. I co robią....
A co będą chcieli zrobić, gdyby nie było państw narodowych, a UE miałaby własną armię?
Jak Ci tu przyślą wojsko - Hiszpanów - będzie ciężko się z nimi dogadać, też nie czują wspólnoty z Radomiem.... lepiej, niech przyślą Hiszpanki.

Niektóre rzeczy, trochę przejaskrawiam - ale gdy wybierali Hitlera, też się nikt nie spodziewał tego co nastąpi....

Myślę, że odnalazłbyś się w XV i XVI wiecznej Polsce, która była wtedy prawdziwym tyglem, w której mogła powstać tak nowoczesna w treści Konfederacja Warszawska (będąca dziedzictwem kulturowym ludzkości i bazą np. dla konstytucji Stanów Zjednoczonych). Niestety, wraz z nastaniem kontrreformacji od połowy XVI wieku ponownie zaczął rosnąć w siłę Kościół Katolicki, który ponownie przejmował szkolnictwo, innowierców coraz częściej odsuwano od dostępu do stanowisk państwowych. Ostatecznie oświeceniowa myśl wygasła, zrobiło się zaściankowo i na własne życzenie zniknęliśmy na ponad 100 lat z mapy Europy.![[Obrazek: wink.png]](http://thewingedhussars.com/images/smilies/wink.png)
![[Obrazek: tongue.png]](http://thewingedhussars.com/images/smilies/tongue.png)