31.07.2017, 18:35 UTC
(31.07.2017, 18:12 UTC)Ulpian napisał(a): Chyba zrozumiałeś pojęcie unifikacja jako celowe wyniszczanie narodowości, tak jak chociażby robił to związek radziecki. Jednak chodziło mi o coś innego, o powolne, stopniowe wymieranie idei narodów, postępujący archaizm tej koncepcji i zastępowanie jej czymś nowym. Proces, który prawdopodobnie nawet nie zacznie się na dobre za naszego życia.
Moim zdaniem - idea narodów się sprawdza.
Zobacz Europę - gdy była zbiorem państw narodowych - kwitła. Statki płynęły z Europy, a nie do Europy....
Teraz, z PKB +1% - zdycha na raty i ją "Chińczycy wykupują".
Sztuczne "unifikowanie" przez politykę widać dobrze na mapie Afryki.
Skąd się wzięły te nienaturalnie proste granice?
Zobacz kształt np Sudanu.
Politycy sobie usiedli i podzielili tak - nie patrząc, że do jednego "państwa" trafią ludzie, którzy w ogóle nie mają ze sobą nic wspólnego.
I masz niekończący się potok wojen plemiennych....
A wystarczyło, żeby tych ludzi zostawić ich wyborowi - niech sami o sobie stanowią...
A gdyby miał to być proces powolny, naturalny - unifikacja - tak jak piszesz.... po cóż tak bardzo chciano by tak ten proces zintensyfikować?
Nie marnuje się tyle środków i energii, jeżeli nie ma się bezpośredniej, w niedalekiej przyszłości - korzyści.
Wybaczcie, ale trochę się męczę przedstawiając te "herezje" - jakbym nie odpisywał, to odpiszę za jakiś czas.
