31.07.2017, 17:03 UTC
Ojej, Gutek, mam wrażenie, że wychodzi to niezrozumienie i dopowiadanie różnych rzeczy... no chyba że stosujesz metodę "ataku na chochoła"... ale do rzeczy:
Naród jako rodzina? zdecydowanie się nie zgodzę, Rodzina, to komórka, z którą wiążą Cię więzy krwi/pokrewieństwa, występuje od zawsze, w niemal wszystkich kulturach i etapach ewolucji człowieka....natomiast "naród" jak już tutaj ktoś zauważył, naród jako koncept jest bardzo świeży, i moim zdaniem "trochę" nietrafiony... no bo jak zdefiniujesz naród, czy "naród" Polski to grupa zamieszkująca teren Polski? a może posiadająca obywatelstwo Polskie? Też nie? to może połączenie tych 2 koncepcji? Napisz mi Gutek, jak Ty definiujesz "naród"? I dlaczego porównujesz go do rodziny?
A teraz to o czym wspominałem na początku... co to są Ci unifikatorzy? skąd ogóle Ci się ten koncept urodził? Również, po Twoim poście nie wiem do końca, kto jest tym tajemniczym unifikatorem... mogę jedynie wywnioskować, że w zależności od opcji politycznej do której Ci bliżej może to być albo Rosja, albo UE...
Generalnie chciałbym Cię dopytać skąd ten wątek się pojawił i do czego tutaj pijesz... Bo jeśli pijesz do tego co myślę, to będziemy mieli tutaj wojnę
Co do meritum to zgadzam się z Yautja i Ulpianem, patriotyzm dzisiaj i 70 lat temu to zupełnie inne pojęcia, i bardzo źle jest je łączyć, nie pasują ani czasem ani warunkami, hasło "śmierć wrogom ojczyzny" obecnie może głosić tylko ktoś, kto umysłowo zatrzymał się w latach 40... ktoś, kto nie rozumie otaczającego świata... podejrzewam, że nawet nie potrafiłby powiedzieć, komu życzy śmierci, ani dlaczego ten ktoś tak naprawdę jest wrogiem...
Jeśli chodzi o samo powstanie to podpisuje się pod tym co chciał powiedzieć Ulpian (a przynajmniej ja go tak odebrałem).. te wszystkie śmierci były zupełnie niepotrzebne, NIC nam one nie dały poza kolejnym dniem w którym politycy mogą się pokazać....
Naród jako rodzina? zdecydowanie się nie zgodzę, Rodzina, to komórka, z którą wiążą Cię więzy krwi/pokrewieństwa, występuje od zawsze, w niemal wszystkich kulturach i etapach ewolucji człowieka....natomiast "naród" jak już tutaj ktoś zauważył, naród jako koncept jest bardzo świeży, i moim zdaniem "trochę" nietrafiony... no bo jak zdefiniujesz naród, czy "naród" Polski to grupa zamieszkująca teren Polski? a może posiadająca obywatelstwo Polskie? Też nie? to może połączenie tych 2 koncepcji? Napisz mi Gutek, jak Ty definiujesz "naród"? I dlaczego porównujesz go do rodziny?
A teraz to o czym wspominałem na początku... co to są Ci unifikatorzy? skąd ogóle Ci się ten koncept urodził? Również, po Twoim poście nie wiem do końca, kto jest tym tajemniczym unifikatorem... mogę jedynie wywnioskować, że w zależności od opcji politycznej do której Ci bliżej może to być albo Rosja, albo UE...
Generalnie chciałbym Cię dopytać skąd ten wątek się pojawił i do czego tutaj pijesz... Bo jeśli pijesz do tego co myślę, to będziemy mieli tutaj wojnę

Co do meritum to zgadzam się z Yautja i Ulpianem, patriotyzm dzisiaj i 70 lat temu to zupełnie inne pojęcia, i bardzo źle jest je łączyć, nie pasują ani czasem ani warunkami, hasło "śmierć wrogom ojczyzny" obecnie może głosić tylko ktoś, kto umysłowo zatrzymał się w latach 40... ktoś, kto nie rozumie otaczającego świata... podejrzewam, że nawet nie potrafiłby powiedzieć, komu życzy śmierci, ani dlaczego ten ktoś tak naprawdę jest wrogiem...
Jeśli chodzi o samo powstanie to podpisuje się pod tym co chciał powiedzieć Ulpian (a przynajmniej ja go tak odebrałem).. te wszystkie śmierci były zupełnie niepotrzebne, NIC nam one nie dały poza kolejnym dniem w którym politycy mogą się pokazać....
