21.07.2017, 06:44 UTC
Setki kilometrów w butach, kolejne setki na rowerze. Zarówno rekreacyjnie, jak i wyścigowo. Biegi trailowe i MTB.
Najwięcej było mnie w Karkonoszach, od jakiegoś czasu zapuszczam się w Beskidy, trochę wstyd się przyznać, ale w Biszczadach jeszcze moja noga nie stanęła. Ale wszystko przede mną!
W zeszłym roku zachwycił mnie Masyw Śnieżnika. Powoli zaszczepiam pasję w latorośli, ale nic na siłę, bo łazęga to trudny temat, więc łatwo tu napsuć i zniechęcić.
Za tydzień znów ruszam w Beskidy, może spotkamy się gdzieś na szlaku.
Najwięcej było mnie w Karkonoszach, od jakiegoś czasu zapuszczam się w Beskidy, trochę wstyd się przyznać, ale w Biszczadach jeszcze moja noga nie stanęła. Ale wszystko przede mną!
W zeszłym roku zachwycił mnie Masyw Śnieżnika. Powoli zaszczepiam pasję w latorośli, ale nic na siłę, bo łazęga to trudny temat, więc łatwo tu napsuć i zniechęcić.Za tydzień znów ruszam w Beskidy, może spotkamy się gdzieś na szlaku.
