31.05.2017, 10:03 UTC
Gunship był genialny. Mnie zawsze ciągnęło do symulatorów. Na atarynce zagrywałem się w Solo Flight, F15 Strike Wafle, Silent service. Jednak dopiero Gunship 2000 i Frontier były dla mnie prawdziwymi symulatorami. Niesamowicie mi się wtedy podobały możliwości wyboru śmigłowca, konfiguracji uzbrojenia i różnorodność misji. To samo pociągało mnie w Elite II. Zostało mi to do dzisiaj. Grając teraz w ED bez przerwy coś zmieniam i kręcę w garażu przy mojej skromnej Cobrze. A znamy się z Cobrą bardzo dobrze z czasów kiedy dawno, dawno temu byłem cmdr Jamsonem.
