07.05.2017, 14:08 UTC
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.05.2017, 14:14 UTC przez GutenbergPL.)
Asystę grawitacyjną robię tak jak Tadek - na czuja "ocieram" się o planetę.
Na planetach do lądowania czasem mi się pojawia "planetarne info na HUD", także jestem blisko, ale to zależy jak daleko jest stacja od planety, żeby nie za bardzo wytracić szybkość.
Jasne - czym bliżej planety, tym bardziej wyhamujesz.
Czasem wychodzi pięknie, czasem mniej pięknie.... ważne jest aby dużo wcześniej przed "otarciem" ustawić się dobrze - obrać dobry kierunek podejścia do planety i odpowiednią szybkość.
Korzystam z asysty grawitacji awaryjnie lub jak się spieszę, także często nie jestem na dobrej drodze podejścia.
Po prostu trzeba ćwiczyć....
EDIT: asysta może uratować ładnie przed minięciem planty(i stacji). Gdy za szybko nadlatujesz - zrobienie manewru w kształcie litery U - gdzie planeta jest w środku U - potrafi odebrać dużo prędkości. No, ale cudu nie zdziała....
Na planetach do lądowania czasem mi się pojawia "planetarne info na HUD", także jestem blisko, ale to zależy jak daleko jest stacja od planety, żeby nie za bardzo wytracić szybkość.
Jasne - czym bliżej planety, tym bardziej wyhamujesz.
Czasem wychodzi pięknie, czasem mniej pięknie.... ważne jest aby dużo wcześniej przed "otarciem" ustawić się dobrze - obrać dobry kierunek podejścia do planety i odpowiednią szybkość.
Korzystam z asysty grawitacji awaryjnie lub jak się spieszę, także często nie jestem na dobrej drodze podejścia.
Po prostu trzeba ćwiczyć....
EDIT: asysta może uratować ładnie przed minięciem planty(i stacji). Gdy za szybko nadlatujesz - zrobienie manewru w kształcie litery U - gdzie planeta jest w środku U - potrafi odebrać dużo prędkości. No, ale cudu nie zdziała....
