20.03.2017, 10:49 UTC
Crazied, miałoby to więcej sensu, gdyby pendive był szyfrowany, (chociaż i to nie do końca) jeśli nie jest to równie dobrze możesz trzymać hasła w pliku na dysku (no powiedzmy nie w jakimś oczywistym miejscu tylko w jakimś fajfuśnym katalogu). Jeśli ktoś podłoży Ci jakiegoś trojana to ten trojan przeskanuje Ci pendive'a jak go tylko włożysz.
Wiem, że mówimy w tym momencie nie o przypadkowym ataku, ale w przypadku przypadkowego to fajfuśny katalog gdzieś na dysku i tak powinien załatwić sprawę.
Wiem, że mówimy w tym momencie nie o przypadkowym ataku, ale w przypadku przypadkowego to fajfuśny katalog gdzieś na dysku i tak powinien załatwić sprawę.
