11.01.2017, 20:04 UTC
(11.01.2017, 17:54 UTC)Robinus napisał(a): To już druga... towarzyszka, którą przypadkiem uśmierciłem. Walczyliśmy z matką ogników, gdy nagle tamta padła, nie zdołałem zatrzymać silnego cięcia i...
Coś kobiety się mnie nie trzymają. Tym razem to Jenassa. Będzie mi brakowało jej poetyckiego podejścia do walki...
Też macie taki problem?
Nie, bo my potem i tak na końcu wykorzystujemy jeszcze zwłoki.
