09.12.2016, 12:06 UTC
O ile sama klawiatura rzeczywiście nie wyprzedza pada jako kontroler to myszka już jest czymś co oferuję gigantycznie większą precyzję, ale mniejsza z tym.
Przyszło mi na myśl takie porównanie:
Taki typowy (podkreślamy typowy) konsolowy casual jest odpowiednikiem standardowego widza telewizji, minimum zaangażowania, porusza się z nurtem serwowanej treści. Prawdziwy gracz (nie ważne czy PC czy konsolowy) ma więcej wspólnego z klientem serwisów streamingowych (np Netflix). Sam dobiera sobie to co ogląda, szuka informacji na temat treści, aby wybrać coś co go zainteresuje itp itd. Znajduje czas na granie zamiast grać w wolnym czasie. Po prostu angażuje się się w to co robi, zamiast: "Grażyna cho no, ten film o czarodziejach leci w telewizji!"...
Na konsole też wychodzą gry wymagające na przykład Dark Souls. Oczywiście wymagające nie znaczy że mają mega skomplikowaną mechanikę - bo nie mają.
Konsola serwuje prostszą rozgrywkę, oczywiście PC też taką może serwować, aczkolwiek posiada jeszcze to bardziej ambitne zaplecze.
Przyszło mi na myśl takie porównanie:
Taki typowy (podkreślamy typowy) konsolowy casual jest odpowiednikiem standardowego widza telewizji, minimum zaangażowania, porusza się z nurtem serwowanej treści. Prawdziwy gracz (nie ważne czy PC czy konsolowy) ma więcej wspólnego z klientem serwisów streamingowych (np Netflix). Sam dobiera sobie to co ogląda, szuka informacji na temat treści, aby wybrać coś co go zainteresuje itp itd. Znajduje czas na granie zamiast grać w wolnym czasie. Po prostu angażuje się się w to co robi, zamiast: "Grażyna cho no, ten film o czarodziejach leci w telewizji!"...
Na konsole też wychodzą gry wymagające na przykład Dark Souls. Oczywiście wymagające nie znaczy że mają mega skomplikowaną mechanikę - bo nie mają.
Konsola serwuje prostszą rozgrywkę, oczywiście PC też taką może serwować, aczkolwiek posiada jeszcze to bardziej ambitne zaplecze.
