05.12.2016, 09:33 UTC
W porownaniu do poznosredniowiecznego Oblivionu i nordyckiego Skyrima swiat w Morrowindzie byl bardziej magiczny i mial w sobie wiecej z fantasy. Architektura dunmerskich budynkow roznila sie w zaleznosci od tego, czy nalezaly one do rodu Hlaalu, Telvanni czy Redoran, do tego dochodzily osady cesarskie, swiatynie daedryczne, dwemerskie ruiny, forty i oczywiscie bardzo specyficzne pod wzgledem swojego projektu i monumentalne miasto Vivek. Juz to wplywalo na niezwyklosc swiata pokazanego w Morrowind. A do tego dochodzily jeszcze "okolicznosci przyrody" - bagna, wielkie grzyby, powoli przemieszczajace sie w powietrzu meduzowate netche, sluzace do transportu stridery, burze pylu... Oblivion i Skyrim, choc sa dzieki postepowi technologicznemu duzo od Morrowinda ladniejsze, to jednak przedstawione w nich swiaty sa tez duzo bardziej zwyczajne i mniej magiczne wizualnie.
