27.10.2016, 11:22 UTC
To juz wole poczekac na nastepny The Elder Scrolls. Oby tylko Bethesda sie czegos nauczyla od Dzikiego Gonu i wreszcie jej NPC-e przestaly byc tak drewniane i glupie jak do tej pory. No bo sorry, jestem szefem gildii wojownikow, magow, zlodziei, jarlowie nadali mi tytul thana w swoich miescinach, na sobie mam wypasiony magiczny pancerz, a w dodatku jestem slynnym dragonbornem, ktory zabil juz kilkanascie smokow i w przeciwienstwie do wiedzminow nie uwaza sie mnie za jakiegos parszywego mutanta, a mimo to byle chlopka traktuje mnie jak przyblede i dalej spaceruje sobie spokojnie po wiosce pomimo tego, ze nad jej dachami lata sobie smok, w prowincji toczy sie wojna domowa i mowi sie, ze powrocil pozeracz swiatow, ktory przyniesie armageddon. Oderwanie NPC-ow od bezposrednio ich dotyczacych wydarzen fabularnych w Skyrim najbardzioej psulo dla mnie imersje w tej grze.
